Rodzice pytają. Kuratoria odpowiadają: nie ma podstaw do żądania wyprawki w przedszkolu

  • 3.10.2018, 09:14
  • Serwis Samorządowy PAP
Rodzice pytają. Kuratoria odpowiadają: nie ma podstaw do żądania wyprawki w przedszkolu
MEN przypomina, że nauka w publicznych przedszkolach jest bezpłatna. A rodzice pytają w kuratoriach m.in., czy przedszkole może żądać od nich zakupu środków higienicznych.

Ministerstwo Edukacji Narodowej wydało komunikat, w którym podkreśliło, że zapewnienie warunków działania przedszkola to obowiązek organu prowadzącego. „Zmuszanie rodziców do kupowania książek, kart obserwacji, kart pracy jest nieuprawnionym nakładaniem na rodziców dodatkowych opłat za korzystanie przez ich dzieci z wychowania przedszkolnego” – zaznaczył resort.

Zapytaliśmy w kuratoriach oświaty, czy rodzice przedszkolaków często skarżą się na takie praktyki.

„Rodzice kierowali głównie zapytania telefoniczne zawierające prośbę o wyjaśnienia, podanie przepisów prawa w zakresie obciążania rodziców dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym dodatkowymi opłatami za np. karty pracy, ćwiczenia czy tzw. wyprawki przedszkolne, czyli listę rzeczy, w które rodzice powinni wyposażyć dzieci” – informuje Anna Kij, rzecznik prasowy Kuratorium Oświaty w Katowicach. „Wpłynęły również pisma anonimowe dotyczące nałożenia na rodziców obowiązku zakupu np. środków sanitarno-higienicznych, biurowych, które rodzice muszą dostarczyć do przedszkola” - dodaje.

Jak dodaje, w takich przypadkach wizytatorzy kuratorium wskazywali na brak podstaw do obciążania rodziców opłatami za takie materiały. 

„Dyrektor przedszkola nie ma upoważnienia do ustanawiania jakichkolwiek obowiązkowych opłat dla potrzeb realizacji zadań oświatowo-wychowawczych” – podkreśla Anna Kij.

Do Kuratorium Oświaty w Szczecinie wpłynęła jedna skarga i jedna prośba o informację. „Zarówno rodzice, jak i wskazana placówka zostali poinformowani o braku podstaw prawnych do stosowania podobnych praktyk przez przedszkola” – zaznacza Małgorzata Duras.

Podobnie było w poznańskim kuratorium. Wpłynęło tam jedno zapytanie dotyczące ponoszenia kosztów zakupu podręczników i artykułów papierniczych przez rodziców dzieci uczęszczających do przedszkola. 

„Ponadto pracownicy Kuratorium Oświaty w Poznaniu odbyli kilka rozmów telefonicznych na temat odpłatności za zeszyty ćwiczeń i przybory oraz dotyczące braku konieczności obowiązku posiadania podręczników przez dzieci w przedszkolu” – informuje Karolina Adamska.

„Większych problemów” nie było w województwie łódzkim. W tamtejszym kuratorium rodzice zasięgali natomiast informacji o tym, czy korzystanie z podręczników w przedszkolu jest obowiązkowe, czy trzeba płacić na radę rodziców lub czy pobieranie dodatkowych opłat na zakup tzw. „wyprawki” jest zgodne z prawem. 

„Pytali również, czy muszą wyposażyć dziecko w artykuły do zajęć plastycznych i artykuły higieniczne. Były to jednak przypadki sporadyczne w stosunku do liczby nadzorowanych przedszkoli” – podaje Elżbieta Obarek-Gałka z Kuratorium Oświaty w Łodzi. 

W takich przypadkach pracownicy kuratorium przypominają, że „nauka w publicznych przedszkolach jest bezpłatna, a podręczniki dla dzieci na tym etapie edukacyjnym są nieobowiązkowe i nauczyciele nie mogą rodzicom narzucić ich zakupu”. 

Żadne sygnały o nieprawidłowościach związanych z dodatkowymi opłatami za przedszkole nie napłynęły do kuratoriów w Białymstoku, Gdańsku czy Kielcach.

Serwis Samorządowy PAP
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

gosć
gosć 4.10.2018, 15:15
Ksiązki rozumiem że muszą rodzice kupić , ale proszę mi powiedzieć/napisać czy herbatę ,którą dziecko pije w szkole musi być odpłatne 10zl/m-c, i kolejne 10zł na bieżące wydatki(jakie?Odpowiedz wychowawczyni ręczniki do rąk itp )
Mama
Mama 3.10.2018, 10:16
Ja corocznie kupuję książki, oprócz tego składka prawie 100 zł na materiały biurowe + chusteczki suche i mokre....
babcia
babcia 3.10.2018, 09:36
A jak to działa u nas???może ktoś opisze jak i czy rodzice partycypują w kosztach? bo jakoś namnozyły się te prywatne placówki jak grzyby po deszczu

Pozostałe