Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nielegalne składowisko w Niedamowie. Mieszkańcy dostają anonimy z pogróżkami

Uprzątnięcie nielegalnego składowiska odpadów w Niedamowie jest szacowane na 11 milionów złotych, a gmina Kościerzyna nie ma takich pieniędzy w budżecie. 22 lipca w Urzędzie Gminy Kościerzyna posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk i radny powiatowy Waldemar Hetmański spotkali się z wójtem Grzegorzem Piechowskim i przekazali mu pismo z dziewięcioma pytaniami o stan sprawy.

Nakaz z 2024 roku, którego nikt nie wykonał

Sprawa nielegalnego zwożenia odpadów na prywatną działkę w Niedamowie ciągnie się od dłuższego czasu. Już w 2024 roku Urząd Gminy Kościerzyna prowadził postępowanie administracyjne wobec właściciela terenu i wydał nakaz wywozu oraz uprzątnięcia śmieci. Właściciel gruntu nie wykonał tej decyzji i nie podjął żadnych kroków naprawczych.

Śledztwo przejęło CBŚP

Pod koniec ubiegłego roku sprawa zyskała wymiar kryminalny. Za nielegalnym procederem stoi zorganizowana grupa przestępcza powiązana z okolicami Lęborka. Śledztwo przejęło Centralne Biuro Śledcze Policji, a nadzoruje je prokuratura – najprawdopodobniej w Łodzi. Mimo to odpady od miesięcy wciąż zalegają pod ziemią. Mieszkańcy, którzy dopytują o sprawę, zaczęli otrzymywać anonimy z pogróżkami, w tym groźby podpalenia domów.

Dziewięć pytań do władz gminy

Podczas wizyty posłanka przekazała wójtowi pismo z dziewięcioma pytaniami. Dotyczą one m.in. metodologii dotychczasowych badań, powiadomionych instytucji oraz kroków prawnych zmierzających do zabezpieczenia środków finansowych. Dorota Arciszewska-Mielewczyk interweniowała także bezpośrednio w CBŚP, GIOŚ i WIOŚ.

Największą przeszkodą pozostaje brak oficjalnych danych. WIOŚ w Poznaniu podaje w swoich materiałach 18 tysięcy ton odpadów, ale inspektoraty w Gdańsku i Słupsku odmawiają gminie wglądu w szczegóły, powołując się na tajemnicę trwającego śledztwa. Wójt Grzegorz Piechowski przypuszcza, że ten tonaż może dotyczyć dwóch składowisk łącznie – koło Słupska oraz w Niedamowie, gdzie odpadów ma być mniej. Gmina nie ma też oficjalnych wyników badań fizykochemicznych zakopanych materiałów i opiera się na nieoficjalnych zapewnieniach, że pod ziemią najprawdopodobniej nie ma odpadów niebezpiecznych.

Koszt utylizacji wyniesie 11 milionów złotych

Gmina chce wydać drugą decyzję administracyjną nakazującą uprzątnięcie terenu, ponieważ obszar składowiska okazał się znacznie większy, niż pierwotnie szacowano. Aby decyzja była poprawna, urzędnicy muszą wpisać do niej dokładną ilość i rodzaj odpadów. Tych danych gmina od prokuratury nie otrzymała, a zlecanie własnych, dublujących się badań laboratoryjnych oznaczałoby marnowanie publicznych pieniędzy.

Druga bariera to koszty. Profesjonalna utylizacja składowiska jest szacowana na 11 milionów złotych. Jeśli właściciel działki nie wywiąże się z obowiązku, w ramach wykonania zastępczego zapłacić będzie musiała gmina. Posłanka i wójt przyznają, że budżet samorządu nie udźwignie takiego wydatku. Celem interwencji poselskiej jest więc nie tylko zdobycie rzetelnych informacji dla mieszkańców, ale też wypracowanie rządowego mechanizmu wsparcia finansowego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu koscierzyna24.info dostępny pod linkiem https://www.koscierzyna24.info/s/23/regulamin. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama