Nie tylko Warszawa, ale cała Polska
Jak zaznaczył burmistrz Dawid Jereczek, 1 sierpnia to ważna rocznica, która dotyczy nie tylko stolicy. Powstańcy walczyli o wolność dla wszystkich Polaków. Włodarz miasta zwrócił uwagę na współczesny kontekst tej ofiary, przestrzegając przed nienawiścią i pogardą szerzącą się obecnie w mediach społecznościowych. Przypomniał, że tragiczna historia II wojny światowej również zaczęła się od odczłowieczania drugiego człowieka.
„Dzisiaj, pamiętając o powstańcach warszawskich, nie zapalajmy im tylko znicza i nie składajmy tylko wieńców, ale prawdziwym hołdem dla nich, dla ich ofiary, będzie to, aby żyć w tych wartościach, o które oni walczyli w 44 roku” – apelował.
Ulotne chwile Powstania ożywione na kościerskim rynku
Sama inscenizacja, przygotowana ze wspaniałym rozmachem w naszej "małej Kościerzynie", pozwoliła widzom przenieść się w czasie. Wydarzenie rozpoczęło się od ukazania realiów okupowanej Warszawy, w tym akcji sabotażowych polegających na malowaniu znaku Polski Walczącej i barw biało-czerwonych na murach.
Kulminacyjnym momentem upamiętnienia Godziny „W” było odegranie przez trębacza przejmującego utworu „Śpij, kolego”, po którym nastąpiło zapalenie zniczy oraz modlitwa w intencji poległych. Następnie widzowie byli świadkami dynamicznych scen walk zbrojnych – zrekonstruowano m.in. starcia na Mokotowie, gdzie legendarny batalion „Chrobry” przypuścił szturm na niemiecki posterunek.
Szczególną uwagę podczas inscenizacji zwrócono na sylwetkę księdza Jana Ziei. Ten wyjątkowy duchowny, mimo udziału w dwóch wojnach światowych, nieustannie niósł pomoc i apelował o pokój, kategorycznie sprzeciwiając się zabijaniu.
W realizację tego ambitnego przedsięwzięcia włączyło się wiele osób, za co organizatorzy nie kryli wdzięczności. W inscenizacji wzięli udział harcerze ZHP z Kościerzyny i Warszawy, członkowie ZHR oraz niezrzeszeni wolontariusze.
Pamiątki i powstańcze smaki
Na wszystkich uczestników, którzy zdecydowali się spędzić to popołudnie na kościerskim rynku, czekał tradycyjny poczęstunek oraz namacalne pamiątki. Serwowano pyszną zupę grochową, a do rąk mieszkańców trafiła przepiękna, okolicznościowa pocztówka zaprojektowana przez panią Dankę Landowską. Można było również zdobyć okolicznościowe stemple oraz unikalną replikę Gazety Powstańczej, pochodzącą z drugiego dnia bohaterskich zmagań w stolicy.
Dzięki takim inicjatywom Kościerzyna udowadnia, że pamięć o bohaterach tamtych dni pozostaje żywa, a ich wartości wciąż mogą być dla nas ważnym drogowskazem.

Napisz komentarz
Komentarze