Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przepłynął wpław najdłuższe naturalne jezioro w Polsce, by pomóc choremu Michałkowi

28 kilometrów wpław w 12 godzin pokonał Dawid Frankowski, przepływając Jeziorak — najdłuższe naturalne jezioro w Polsce. Kościerzak zrobił to, by wesprzeć zbiórkę na leczenie małego Michała, chorego na wyjątkowo rzadki zespół PUS3.

Dwanaście godzin i 28 kilometrów wpław

Dawid Frankowski przepłynął wpław Jeziorak, najdłuższe naturalne jezioro w Polsce. Dystans 28 kilometrów pokonał w ciągu 12 godzin. Pływanie długodystansowe uprawia od kilku lat.

Rodowity kościerzak

Frankowski przez wiele lat mieszkał w Kościerzynie. Ukończył tu Szkołę Podstawową nr 6 oraz II Liceum Ogólnokształcące, a w mieście nadal mieszkają jego rodzice. Wcześniej w jednym sezonie pokonał trzy trasy Extreme Baltic Challenge — płynął wtedy dla Mateusza Szota, pływaka wracającego do zdrowia po wypadku.

Zbiórka dla chłopca z zespołem PUS3

Przepłynięcie Jezioraka miało wesprzeć zbiórkę dla Michała, u którego od urodzenia zdiagnozowano zespół PUS3. To rzadkie, uwarunkowane genetycznie zaburzenie immunologiczne i rozwojowe, wynikające z mutacji w genie PUS3. Choroba powoduje problemy neurologiczne i opóźnienie rozwoju, a na świecie rozpoznano ją zaledwie kilkanaście razy. Szansą dla chłopca jest terapia genowa i lek, nad którym pracują specjaliści — jego opracowanie zależy od pieniędzy zbieranych przez rodziców chorych dzieci.

Motywacja pływaka i wdzięczność rodziców

Jak wyjaśnił, chciał przede wszystkim nagłośnić historię Michałka i jego rodziców. Z ojcem chłopca pracuje w jednym holdingu, gdzie — jak mówi — obowiązuje zwyczaj wzajemnej pomocy. „Mam nadzieję, że dzięki temu, że udało mi się przepłynąć Jezioraka, więcej osób dowie się o przypadku Michałka, a tym samym wesprze zbiórkę pieniędzy na jego leczenie" — powiedział Frankowski. 

„Jesteśmy bardzo wdzięczni Dawidowi i pełni podziwu dla tego wyczynu" — dodał Piotr, ojciec chłopca.

Link do zrzutki: 

Kolejny cel: kanał La Manche

Mimo świeżo zaliczonego wyzwania Frankowski ma już kolejne plany. Jeden z projektów chciałby zrealizować w powiecie kościerskim, ale na razie nie zdradza szczegółów. Jego głównym celem w najbliższej przyszłości jest przepłynięcie kanału La Manche.


Dawid przed startem z mamą i siostrą

Odprawa z ekipą asekuracyjną


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu koscierzyna24.info dostępny pod linkiem https://www.koscierzyna24.info/s/23/regulamin. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama