Kościerzyna. Co mówią myśliwi o odstrzale dzików

  • 10.01.2019, 11:42 (aktualizacja 11.01.2019 07:45)
  • redakcja
Kościerzyna. Co mówią myśliwi o odstrzale dzików
Na najbliższe trzy weekendy stycznia zaplanowano masowe odstrzały dzików. Czy dzik stał się dzisiaj zwierzyną polityczną, oraz czy odstrzał dzików jest jedynym lekarstwem na Afrykański pomór świń - ASF? Myśliwi w chwili obecnej stoją przed dużym dylematem natury moralnej, ponieważ od 15 stycznia do końca lipca, locha była w okresie ochronnym.

Samice dzika w okresie zimowo - letnim rodziły i karmiły młode. Były pod ochroną i „nieuważni” myśliwi, byli karani za odstrzelenie matki. W chwili obecnej ministerstwo dało zielone światło, aby wybić prawie wszystkie osobniki tego gatunku. 

Piotr Ławrynowicz - Prezes Zarządu Koła Łowieckiego „Wybrzeże”: Myśmy już wykonali ponad 90% planu odstrzału dzików, w oparciu o polowania głównie indywidualne. Natomiast co do polowań tych wielkoobszarowych, pędzonych, nikt tego nigdy nie robił w ten sposób. Założenie jest takie, że to ma być skuteczne. Czy będzie skuteczne czas pokaże. Natomiast na pewno będzie wprowadzało duży niepokój w łowiskach… Na szczęście po naszej stronie Wisły, na razie ASF-u nie ma, więc nie ma tu niebezpieczeństwa, że potencjalnie chory osobnik będzie się przemieszczał i będzie zarażał w innej okolicy pozostałe dziki. 

Ostatnie badania w Holandii wykazały, że wirus przenoszony jest także przez owady, które żywią się krwią zwierząt. Dzik nie ma bezpośredniego kontaktu z trzodą chlewną, która może zarazić się wirusem na wiele innych sposobów. Wykazał to raport opublikowany przez Państwową Inspekcję Weterynaryjną w 2016 roku. 

Zatem co jest powodem skazania dzików na taką rzeź? 

Po pierwsze rolników jest więcej niż myśliwych. To są głosy w wyborach. Po drugie jest to biznes ...my jesteśmy dość potężnym eksporterem wieprzowiny.. I oto tu głównie chodzi. Tutaj jest zagrożenie… upadku hodowli trzody chlewnej w Polsce. Na skutek przede wszystkim zamknięcia eksportu. Jeżeli to się będzie rozszerzało… to ludzie zajmujący się… hodowlą świń, będą tracili ogromne pieniądze. A to są wpływy z eksportu.

W wytyczonych strefach odstrzelone zwierze podlega obowiązkowemu badaniu na obecność wirusa ASF. Jeżeli jest to sztuka zdrowa to myśliwy musi ją zagospodarować, natomiast chora podlega utylizacji. 

Czy takie działania nie spowodują zachwiania równowagi w ekosystemie lasu?

Pomijając już losy populacji dzika, który tak przetrzebiony… ma całkowicie zakłócone te wewnętrzne relacje wewnątrzpopulacyjne. I proszę sobie wyobrazić, że taki osobnik męski, w pełni dojrzały, kiedy przychodzi czas rozmnożeń…to wyrusza na poszukiwania partnerki. A znaleźć jej nie może bo dziki są przestrzelane niesamowicie, więc będzie wędrował dziesiątkami kilometrów. A jeżeli niesie w sobie wirusa, ...może go przetransportować. Poza tym, te polowania pędzone na dużych obszarach będą powodowały ogromny niepokój w łowiskach i będą te zwierzyny rozganiały w sposób z goła nieprzewidywalny…

Jak mówi stare powiedzenie: „Dzik od zawsze był wrogiem rolnika a sprzymierzeńcem leśnika” , co potwierdza obecna sytuacja.


 

redakcja
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

ANNA
ANNA 13.01.2019, 11:04
PRZECIEŻ TO ZOSTAŁO ODWOŁANE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sarkastycznie
Sarkastycznie 11.01.2019, 15:34
Jasne niech wystrzelają wszystko co się rusza po lesie komu do czego potrzebne zwierzęta. Najlepiej to wytnijmy wszystkie lasy w pień to nie będzie żadnego problemu ze zwierzętami. W miejsce lasu zróbmy pustynię może ktoś się skusi i będzie hodować wielbłądy podobno odporne i nie chorują.
wnikliwy Kaszub
wnikliwy Kaszub 11.01.2019, 09:47
Dlaczego na tej stronie kolejny raz jest przedstawiona tylko jedna i do tego stronnicza opinia? Fakty są takie, że w Polsce od kilkunastu lat rocznie ubija się ponad 300 tys dzików. (od kwietnia do marca trwa sezon). Do tej pory odstrzelono zaledwie około 160 tys. dzików, pozostało do odstrzału około 200 tys. Taki jest limit ustalony na ten sezon. Dla porównania w Niemczech z tych samych powodów - prewencyjnie w obawie przed zagrożeniem BSF odstrzelono grubo ponad 830 tys. dzików i nikt nie ubolewał nad tym. Na początku lat 90-tych w Polsce pogłowie dzika wynosiło nieco ponad 50 tys, dzisiaj nie schodzi poniżej 200 tys. Odtwarzalność populacji wynosi 200% rocznie. To są fakty ogólnie dostępne dla każdego a nie ekopopulistyczne dyrdymały na zamówienie polityczne.
Co potem?
Co potem? 11.01.2019, 00:02
Na weselu z talerzykiem będziesz pierwszy/a w kolejce po dzika...

Jakoś nikt nie żałuje świń uśmiercanych pod pozorem ASF, które podlegają utylizacji.
Tylko zasobność portfela rozgranicza czy dzik to fajne zwierzątko czy zwykłe pożywienie. Fakt jest taki, że 100% świń jest ubijanych i 95% dzików jest ubijanych reszta ginie pod kołami samochodów bądź umiera śmiercią naturalną.
Dziki i świnie to biznes więc lobbyści będą rozgrywać swoją grę, ale możliwe że jetem w błędzie ;)
Olo
Olo 10.01.2019, 20:51
Spadnie dziczyzna
jan
jan 10.01.2019, 19:12
myśliwi boją się ze nie będą mieli czym lodówek zapełnić, bo teraz tylko po to chodzą na polowania nie będzie już darmowgo mięska i ich ego ucierpi bo już nie będą PANAMI.
Proponuję myśliwych tez do odstrzału.
Homo dzikus.
Homo dzikus. 10.01.2019, 12:55
W 1958 roku Mao Zedong podpisał dekret o zabiciu wszystkich szczurów, much, komarów i wróbli. Szczury, muchy i komary nawet nie zauważyły dekretu pecha miały ptaki. Zabito je w Chinach wszystkie, powodem było ziarno które niby wyjadały. Po zrobieniu porządku z wróblami z głodu z Chinach zmarło 30 milionów ludzi ponieważ szkodniki zjadały już wszystko nawet drewniane ramy w oknach. Z te przyczyny inne kraje nawet ZSRR czy Kanada przysyłały całe wagony i kontenery ptaków aby ograniczyć populację szkodników i śmierć głodową Chińczyków. Dziki pełnią pewną funkcję w ekosystemie i nikt ich w tym nie zastąpi. Obecny pomysł nosi znamiona tego z 1958 r., - ipsa historia repetit.

Pozostałe