Szukają ze świecą. Coraz mniej chętnych do pracy w samorządach

  • 20.01.2020, 16:25 (aktualizacja 20.01.2020, 16:40)
  • Krzysztof Wencki
Na ogłaszane w urzędach miast nabory wpływa coraz mniej ofert; zdarza się nawet, że nie zostaje złożona ani jedna – wynika z ankiety PAP w 11 samorządach. Najtrudniej jest znaleźć pracowników na stanowiska, na których wymagany jest kilkuletni staż pracy i specjalistyczne uprawnienia. Chętnych przybywa, kiedy nie potrzeba kwalifikacji i doświadczenia.

Zastępca dyrektora Wydziału Organizacji i Nadzoru Urzędu Miasta Krakowa Barbara Skrabacz-Matusik zauważyła, że trend związany z małym zainteresowaniem pracą w magistracie utrzymuje się od dłuższego czasu. Urząd wdrożył działania zaradcze, takie jak podwyższenie stawek oferowanych kandydatom do pracy, prezentowanie ogłoszeń na portalach z ogłoszeniami o pracę, kontakt z biurami karier wyższych uczelni i udział w targach pracy.

"Te kroki spowodowały pewną poprawę, nadal jednak do rzadkości należą sytuacje, w których mamy trudność z wyborem osoby do zatrudnienia, bo kandydatów  spełniających w wysokim stopniu nasze oczekiwania jest bardzo wielu" – zastrzegła Skrabacz-Matusik.

Ratuszowi najtrudniej jest zrekrutować pracowników z zakresu IT, osób z techniczną wiedzą i uprawnieniami, doświadczonych pracowników do działów zamówień publicznych, specjalistów do kontroli finansowej, osoby posiadających doświadczenie i kompetencje księgowe, a także analityków z tych obszarów.  

"Generalnie trudno jest o kandydatów posiadających duże tematyczne doświadczenie zawodowe. Najmniej kandydatów zgłasza się na stanowiska z obszaru IT, najwięcej - na typowo urzędnicze stanowiska związane z obsługą klientów urzędu" – wyjaśniła Skrabacz-Matusik.

Urząd Miasta Łodzi przedstawił dane, z których wynika, że jeszcze w 2017 r. na jedno ogłoszenie o naborze wpływało średnio 9 ofert, rok później wskaźnik ten spadł do 7,5, natomiast w 2019 r. wyniósł jedynie 5,5.

Spadek liczby aplikacji widoczny jest również w Toruniu oraz Olsztynie. "Mamy trudności w obsadzie stanowisk, do naborów zgłasza się nawet o połowę mniej chętnych, niż 4 - 5 lat temu. Największe kłopoty to pozyskanie pracowników o wykształceniu technicznym" - podkreśliła rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Olsztyna Marta Bartoszewicz.

Zmniejszenie liczby chętnych do pracy można zauważyć także w urzędzie miasta w Szczecinie. Ratusz przyznaje, że znajduje to odzwierciedlenie w rosnącej liczbie nierozstrzygniętych naborów.

Niezmiennie największym zainteresowaniem wśród osób poszukujących zatrudnienia w szczecińskim ratuszu cieszą się ogłoszenia o naborach, w których wymagania formalne ograniczają się do wykształcenia wyższego, bez wskazywania preferowanego kierunku studiów i bez konieczności posiadania stażu pracy.

Trudności dotyczą natomiast naborów na stanowiska, na których wymagane jest wykształcenie wyższe magisterskie ze wskazaniem preferowanego kierunku studiów np. architektura, urbanistyka, geodezja, informatyka oraz posiadanie kilkuletniego doświadczenia zawodowego.

Również Urząd Miejski w Białymstoku zwraca uwagę, że najtrudniej pozyskać do pracy w urzędzie wykwalifikowanych  specjalistów np. doświadczonych i posiadających uprawnienia geodetów, architektów, czy inżynierów drogowców. "Stanowiska niewymagające doświadczenia i kwalifikacji nadal cieszą się zainteresowaniem osób aplikujących" – zauważyła Eliza Bilewicz-Roszkowska z Departamentu Komunikacji Społecznej.

Ten sam problem dotyczy Opola. "W ostatnim czasie na ogłaszane oferty pracy w Urzędzie Miasta Opola wpływa mniej ofert, szczególnie na stanowiska wymagające specjalistycznych uprawnień, w związku z tym są trudności z zatrudnieniem na stanowisku np. ds. nadzoru inwestorskiego, ds. elektrycznych, ds. budownictwa, informatyka" – wyliczyła rzeczniczka prasowa ratusza Katarzyna Oborska-Marciniak. Również w Opolu najwięcej ofert wpływa na stanowiska niewymagające specjalistycznych kwalifikacji.

Podobnie jest w Urzędzie Miasta Bydgoszczy. Rzeczniczka prasowa tamtejszego magistratu Marta Stachowiak przyznała, że ilość składanych ofert zależna jest od wymagań dotyczących kwalifikacji zawodowych kandydata.

"W pewnych zawodach problemy z pozyskaniem pracownika były zawsze, ale można jednoznacznie stwierdzić, że  się pogłębiły. Zawsze trudno było - i jest nadal - pozyskać inspektorów nadzoru inwestorskiego czy specjalistów z zakresu informatyki. Duże znaczenie ma poziom wynagrodzenia, które możemy zaproponować kandydatom" – zaznaczyła Stachowiak.

W Urzędzie Miasta Katowice w ostatnim czasie zaobserwowano nie tylko zmniejszenie poziomu zainteresowania podjęciem pracy, dostrzegalne jest również zjawisko istotnego odpływu pracowników, w porównaniu do lat ubiegłych.

"Największe problemy ze znalezieniem pracowników występują w przypadku naborów na stanowiska specjalistyczne, wymagające kierunkowego wykształcenia oraz stażu pracy lub doświadczenia zawodowego w określonej dziedzinie, szczególnie w takich obszarach jak: inwestycje, kształtowanie środowiska, informatyka czy budżet miasta" – wyjaśnił Dariusz Czapla z Wydział Komunikacji Społecznej ratusza.

Dodał, że niejednokrotnie zdarza się, iż w odpowiedzi na ogłoszenie o naborze nie zostaje złożona ani jedna oferta, bądź żaden z kandydatów nie spełnia wymagań formalnych.

Problem ma również kielecki ratusz. Rzecznik prasowy prezydenta Kielc Tomasz Porębski potwierdził, że w ostatnich latach na ogłoszone nabory wpływa zdecydowanie mniej ofert. "Najtrudniej jest znaleźć pracowników na stanowiska, na których wymagany jest kilkuletni staż pracy i specjalistyczne uprawnienia" – zaznaczył Porębski.

Przyznał też, że zdarzają się sytuacje, kiedy konkurs nie zostaje rozstrzygnięty z powodu braku kandydatów spełniających wymagania podane w ogłoszeniu.

Jedynie Urząd Miasta Poznania na pytanie, czy w urzędzie zaobserwowano w ostatnim czasie trudności z obsadzeniem wolnych stanowisk pracy, odpowiedział, że liczba odpowiedzi na oferty pracy kształtuje się na zbliżonym poziomie w ostatnich trzech latach.

"W ostatnich trzech latach rotacja utrzymuje się na zbliżonym poziomie. Fluktuacja kadr kształtuje się na poziomie nieco powyżej 14 proc." – poinformował ratusz.

 

źródło: http://samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_centralne/195455/Szukaja-ze-swieca--Coraz-mniej-chetnych-do-pracy-w-samorzadach-

Krzysztof Wencki

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Olek
Olek 22.01.2020, 10:11
Niskie zarobki to główny powód, a rząd przecież ograniczył jeszcze zarobki samorządowców.
wnikliwy Kaszub
wnikliwy Kaszub 23.01.2020, 08:12
Nie wszystkim a tylko i wyłącznie ich szefom - wójtom, burmistrzom i prezydentom miast a także starostom. I dobrze.
Miś
Miś 21.01.2020, 21:56
I człowiek po studiach (świeżak) jak ma mieć niby to 3 czy 5 letnie doświadczenie w pracy samorządowej?! To jest dopiero patologia. Możesz mieć nie wiadomo jaki tytuł z mgr w tle, nic ci to nie da bo "Grażynka" w powiecie czy gminie stwierdziła, że musisz mieć 3 lata doświadczenia pracy w urzędzie.
demot
demot 21.01.2020, 06:52
A dziwi to kogoś. Samorządy same do tego doprowadziły tworząc zamknięte układy, kliki, prace po znajomości, nepotyzm, koneksje etc.

Pozostałe