Zalane osiedle 'Moniuszki". Na poprawę sytuacji musimy poczekać

  • 23.06.2020, 14:40
  • Redakcja
Zalane osiedle 'Moniuszki". Na poprawę sytuacji musimy poczekać
Ostatni tydzień w Polsce upłynął pod znakiem gwałtownych burz i opadów. Tragiczne skutki takiej pogody dotąd szczęśliwie omijały nasz powiat.

Niestety tak było do piątkowego popołudnia. Właśnie wtedy w piątkowe popołudnie nad Kościerzyną dosłownie „ oberwała się chmura” . Ulice zamieniły się w rwące potoki a studzienki burzowe dosłownie „kipiały” od nadmiaru wody. Wiadomo, że nadmiar wody gromadzi się w naturalnych dołach pozbawionych odpływu, które pełnią rolę naturalnych zbiorników retencyjnych. W piątek takimi "zbiornikami" okazało się osiedle Moniuszki, Skrzyżowanie Kościuszki/Skłodowskiej , ul.Kowalska, oraz garaż podziemny w „Jezioraku”.

 W tych miejscach po niespełna godzinie opadów woda sięgała do kolan. Przerażeni mieszkańcy ratowali stojące na ulicach samochody i zabezpieczali mieszkania. 

Najgorsza sytuacja była na ul.Kościuszki gdzie w wyniku opadów zalana została cała posesja łącznie z mieszkaniem.

Wezwana na miejsce Straż Pożarna, przez dwie godziny wypompowywała wodę z posesji.

Mieszkańcy są oburzeni

Opublikowane przez nas zdjęcie na którym widać zalane osiedle Moniuszki wywołało falę komentarzy od mieszkańców miasta. Oto niektóre z nich :

 

  • Dzisiejsze intensywne opady deszczu daly do myślenia deweleporowi Repinski i Urzedu Miasta ktrory przejął drogi lokalne od Spółdzielni Mieszkaniowej. Drogi zalane piwnice garaże podziemne celne molem blotnym fekalia? Nowoczesne osiedle kto ponosi za to odpowiedzialność? Miasto czy Deweloper zapchane piaskiem studzienki od transportu żwiru itp

 

  • Może czas by zacząć myśleć o naprawie dróg a nie kolejne supermarkety budować albo socjale dla nierobów….

 

  • Ważne, że to „zakątek Moniuszki „kpina!kasa się zgadza i jest w porządku .Ludzie będą kajakami pływać!

 

  • Co roku od paru lat jak tu mieszkam i nikogo to nie interesuje wstyd co władze miasta na to

 

  • Betonowe miasta, brak lub zapchanie, studzienek, byle sprzedać mieszkania i problem z głowy

 

  • Kiedys tego nie było... Bylo duże boisko dla dzieci,dwa boiska. A na tyłach sztuczny staw który zbierał wodę z całego osiedla. Ktos kto planował budowę nowych bloków mógł wziąć wzgląd budowy nowego kanału deszczowego ...

 

  • Ciekawe komu a raczej jakim służbom można zawdzięczać fakt że woda nie odpływa do studzienek bo zwyczajnie są zapchane.Gdyby uczciwie pracowali a nie piwo pili w kabinie lub zwyczajnie ściemniali to na pewno nie byłoby takich cyrków w poszczególnych miejscach naszego miasta.

 

  • Za to ewidentnie odpowiada jeden z deweloperów. Jeżdżące codziennie po kilkanaście razy samochody ciężarowe nie tylko odpowiadają za stan drogi, który jest taki a nie inny ale również za zapchanie studzienek kanalizacyjnych

 

To tylko niektóre z komentarzy, resztę możecie Państwo przeczytać pod naszym postem na Facebooku.

Co na to władze

Zapytany przez nas burmistrz Michał Majewski twierdzi, że błąd popełniono w poprzednich kadencjach, kiedy planowano rozbudowę osiedla i nie uwzględniono przy tym przebudowy sieci kanalizacji deszczowej, oraz utworzenia zbiornika retencyjnego dla tego obszaru.

Istniejąca obecnie sieć ma za małą średnicę i nie jest w stanie odebrać nadmiaru wody. Planowano już budowę zbiornika retencyjnego dla tej lokalizacji ale po przetargu cena okazała się za wysoka. W związku z tym zbiornik nie powstał.

Jest nadzieja

Jeszcze w tym roku zdaniem burmistrza ma być ogłoszony przetarg i być może budowa nowego zbiornika zakończy się w 2022 roku. Inwestycja ma zapewnić poprawę sytuacji związanej z odbiorem wód opadowych dla osiedla Moniuszki, oraz ul.Kościuszki.

Planowany termin wykonania inwestycji planowany na 2022 rok oznacza ,że do tego czasu mieszkańcy przy każdej większej ulewie będą mieli takie problemy jak ostatnio.

Identyczny problem dotyczy także starszej części miasta, czyli ul.Szopińskiego i Kowalskiej. Tam też nadmiar wody spowodował wiele szkód. Jak powiedział nam Michał Majewski rozwiązaniem problemu będzie przebudowa kanalizacji deszczowej w ciągu ulic Kartuskiej i Szopińskiego, która miała być wykonana już 5 lat temu, kiedy to planowano modernizację sieci kanalizacji deszczowej od Stężycy aż do Kościerzyny. Pięć lat minęło i w tym czasie na terenie Stężycy sieć wybudowano, natomiast na terenie Gminy Kościerzyna nie. W związku z tym władze miasta czekają , aż sieć dotrze do rogatek miasta i dopiero wtedy prace na terenie wyżej wymienionych ulic będzie można rozpocząć.

Niestety pięć lat minęło a problem pozostał. Uzgodnienia trwają. 

 

 

 

Redakcja

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Drex
Drex 2 dni temu, 18:00
Panie Majewski weź pan się w końcu do roboty bo na razie to w tym mieście za pana kadencji nic konkretnego pan nie zrobił. Nic się nie widać oprócz pomników figurek i innych mało istotnych rzeczy jest posucha.
Ja
Ja 25.06.2020, 10:45
Typowy pisowiec! To nie ja. To Ja
SZYMON
SZYMON 23.06.2020, 18:43
CO ON PIER... JAK RZADZIŁ CZUCHA TO CIĄGLE BYŁY JAKIES INWESTYCJE DROGOWE A OD PARU LAT WSZYSTKO STANEŁO!! TYPOWY PISOWIEC WSZYSTKO NA KOGOŚ TYLKO NIE ON!
Żabcia
Żabcia 23.06.2020, 15:49
Wstyd dla miasta żeby w XXI wieku większy deszcz powodował takie podtopienia. Ewidentnie włodarze nie radzą sobie z zarządzaniem.
Panie Burmistrzu wyborcy ocenią Pana pracę ...
Kościerzyna Zachód
Kościerzyna Zachód 23.06.2020, 15:25
Burmistrz zrzuca winę na swoich poprzedników, jednak to jego podpisy widnieją pod aktualnymi planami zagospodarowania terenu dla ulicy Moniuszki i zezwoleniach na budowę bloków. Budowa zbiorników retencyjnych nie rozwiąże w pełni problemów zalewanych posesji. Na mojej działce pomimo bliskości zbiornika retencyjnego wody jest po kolana. Zamiast wprowadzać podatek od wód deszczowych, może warto uruchomić programy zachęcające mieszkańców do zbierania deszczówki (beczka +) i budowy oczek wodnych, tak jak jest to w sąsiednich powiatach. Osobiście dzwoniłem do urzędu miasta w sprawie dofinansowania na łapanie deszczówki trzy miesiące temu, lecz do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi. Zamiast brać udział w challengach, może urzędnicy sami chwycą za łopaty i zaczną kopać zbiorniki, a nie narzekają na cenę ich budowy? Życzę mieszkańcom wytrwałości, miejmy nadzieje, że do 2022 roku (planowany termin ukończenia inwestycji) uda nam się ochraniać nasze dobytki przed zalewaniem. Pozdrawiam!

Pozostałe