"Tu nie chodzi o aborcję, ale chodzi o to, aby każdy miał WYBÓR"

  • 26.10.2020, 14:45
  • Źródło: https://www.facebook.com/tomasz.syldatk/posts/3303966439669815
"Tu nie chodzi o aborcję, ale chodzi o to, aby każdy miał WYBÓR" https://www.youtube.com/watch?v=Kfts7UUxWy4&feature=youtu.be&fbclid=IwAR0NxQQzl7JEwilN8R_C0bM67i--EK8FiQ2zYhK8Yiy6ZBHdcBN9jMdRsgQ
To zdanie w tych dniach powtarzane jak refren przez wielu. Tak, WYBÓR… Zatrzymajmy się przy tym słowie. Spróbujmy jednak być konsekwentni. Pozwólmy dokonać WYBORU także DZIECIOM poczętym, a nienarodzonym.

Powiesz, ono może będzie bardzo chore, będzie, wg ludzkich konwenansów, brzydkie. Tak, może to prawda, ale proszę bądźmy konsekwentni - dajmy IM WYBÓR. Niech ONE ZADECYDUJĄ czy chcą żyć. To ICH ŻYCIE. Jak mają to wypowiedzieć? Może jak człowiek niemy, albo taki, który nie potrafi czytać i pisać, może jak ten, który po wypadku leży w śpiączce…? Nawet jeśli słowem nie potrafią wyrazić swojego wyboru, to niech ich głosem będzie walka ich ciała, bicie ich serca, przepływ krwi w ich malutkich organach. Wierzę, że każde uderzenie serca takiego dziecka to jego niemy głos: „CHCĘ ŻYĆ”. A jeśli ono mówi „TAK”, to wspierajmy jego wybór, poprzez leczenie, poprzez walkę o jego życie, aż do granic naszych możliwości, aż do ostatniego ich tchu, tak jak walczy się o życie człowieka poszkodowanego w wypadku czy ciężko chorego.

W dyskusjach przewija się często argument ALBO MATKA, ALBO DZIECKO. Czy naprawdę nie ma trzeciej drogi? Przecież można walczyć o zdrowie i życie matki i (!) dziecka, ich dwojga. 

A jeśli mamo, która jesteś właśnie w takiej sytuacji, nie chcesz patrzeć na to dzieciątko, to ja Cię staram się zrozumieć. Ale wiesz, jest wiele miejsc, które go przyjmą, aby mogło godnie żyć a może i godnie umrzeć…

Powiesz, że w wielu przypadkach to heroizm. Tak, zgadzam się. Ale czy macierzyństwo nie zakłada heroizmu? Czy heroizmem nie jest noszenie każdej ciąży i poród nie zawsze miły i przyjemny? Czy heroizmem nie są nieprzespane przez kilka lat po urodzeniu noce? Czy heroizmem nie jest poświęcenie swojej kariery, pasji a może i marzeń bo dziecko wymaga więcej trudu, niż było to przewidziane? Czy heroizmem nie jest postawa matki, która nie odrzuca syna narkomana, którego ciało i umysł zdeformowane są przez lata trwania w nałogu? Czy heroizmem nie jest postawa matki, która nie zrywa kontaktu z córką, która kolejny raz próbuje odebrać sobie życie, a do swojej mamy krzyczy „nienawidzę Cię”? 

I tu dochodzimy do sedna tego tematu. Bo taki heroizm nie jest bezimienny! On ma swoje imię. Nazywa się MIŁOŚĆ.
To prawda, każdy z nas różnie rozumie pojęcie „miłości”. Nie wiem, jaką Ty masz swoją definicję. Chcę podzielić się moją, a właściwie nie do końca moją, bo ja przyjąłem, bo zostawił mi ją mój Bóg, który słowami Jezusa Chrystusa mówi: „nie ma większej MIŁOŚCI od tej, gdy ktoś ŻYCIE SWOJE ODDAJE za przyjaciół swoich”. To jest definicja mojego Pana i Zbawiciela - Jezusa Chrystusa, który nie tylko Słowem, ale i postawą - oddając życie za mnie w śmierci na krzyżu – pokazał mi tę Miłość. I wierzę, że On kocha mnie i Ciebie taką Miłością. Kocha mnie mimo, że jestem zdeformowany grzechem, brzydki egoizmem i że w jakimś sensie, patrząc po ludzku Mu zagrażam, bo często niszczę to dobro, które on zdziałał.

Wiem, możesz być osobą niewierzącą. Szanuję to i wiem, że możesz mieć inną definicję miłości. Nie narzucam Ci mojej. Potraktuj to jedynie jako moje świadectwo, a nie zaczepkę czy głos, który ma prowokować dalszą dyskusję.

Chciałbym Cię poprosić o jeszcze jedno. Kiedy myślisz o tym, co dzieje się w tych dniach i jak to sobie wszystko w głowie poukładać z tym tematem aborcji, to spróbuj zrobić pewne doświadczenie: odstaw na bok Kaczyńskiego, Trybunał Konstytucyjny, pandemię, ustawy, Kościół, księży, a nawet Boga… i myśląc o temacie aborcji spytaj się samego siebie o jedno… o to, czym jest dla Ciebie miłość. 
Myślę, że w istocie, to, co dzieje się w tych dniach to spór o pojęcie MIŁOŚCI. To, jaką mam jej definicję będzie przekładało się na nasze wybory, deklaracje, nakładki na zdjęcia profilowe a przede wszystkim będzie ustawiało naszą rozmowę o możliwości WYBORÓW - swoich i innych (w przypadku aborcji: matki i dziecka).

Jeśli dotarłeś do tego miejsca, to proszę obejrzyj proszę filmik, który załączam. On stanowi bardzo ważną, nierozłączną część konieczną do zrozumienia mojej refleksji. Obejrzyj do końca!

Mam świadomość, że mój tekst jest niedoskonały, nie wyczerpuje tematu, zostawia wiele niedomówień. Ale proszę Cię: NIE DODAWAJ KOMENTARZA, bo słów już padło bardzo wiele… Jeśli chcesz coś zrobić, to jeśli jesteś osobą wierzącą, zmów chociaż krótką modlitwę za wszystkie mamy, które noszą w sobie chore dzieci i ciąża ta zagraża ich zdrowiu i życiu i które może nawet myślą o aborcji oraz pomódl się za dzieci nienarodzone, które są chore i walczą o życie.

Dziękuję za Twój czas. Błogosławię z miłością CIEBIE bracie i siostro i KAŻDEGO +
Ks. Tomek.

 

Oto filmik:

 

Źródło: https://www.facebook.com/tomasz.syldatk/posts/3303966439669815

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

nauczyciel
nauczyciel 30.10.2020, 21:33
NIEPRAWDA, 3 Trybunały Konstytucyjne ograniczały aborcję, za Lewicy ze względów społecznych, np. biedę, wycofano aborcję mimo większości sędziów wybranych przez Lewicę, konserwatystą był tylko jeden - prof. Zoll. Potem prof. Rzepliński, wybrany przez PO, też wydał korzystny wyrok. 8 dni temu obecny TK, gdzie większość stanowią sędziowie wybrani przez PO i PIS, wydał wyrok, że zabijanie dzieci z powodu wady płodów też jest niekonstytucyjny. Sorry, taką mamy Konstytucję! Sędziowie wybrani przez Lewicę, PO i PIS wydają ciągle podobne wyroki konstytucyjne, gdyż ustawa zasadnicza z 1997, mimo że przygotowana przez lewicę i za życia Jana Pawła II, w gruncie rzeczy była dość konserwatywna. Definiuje życie każdego człowieka, a więc dziecka również, JAKO NAJWYŻSZĄ WARTOŚĆ!
ja
ja 29.10.2020, 19:37
Wobec groźby utraty zdrowia i życia Polaków będę kary za Strajk Kobiet. Są już wytyczne Prokuratora Krajowego. Prokurator Krajowy przygotował wytyczne dla śledczych wobec organizatorów strajku i osób, które do nich nakłaniają oraz atakują kościoły czy policjantów.
Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski wystosował do podległych sobie jednostek pismo, w którym przekazuje wytyczne dla śledczych w sprawie postępowania z organizatorami masowych protestów ws. aborcji i nakłaniającymi do nich (źródło: RMF FM). Mogą być im postawione zarzuty zagrożone karą do 8 lat więzienia.
"Każde zachowanie osoby organizującej nielegalną demonstrację albo podżegającej lub nawołującej do udziału w niej winno być przede wszystkim oceniane w kontekście wyczerpania czynu zabronionego z art. 165 par. 1 pkt 1 kk w zakresie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego" (źródło: RMF FM).
Bogdan Święczkowski cytuje przepis: "Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach, powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".
Tomasz
Tomasz 26.10.2020, 17:44
Każdy akt wandalizmu w naszym kościele osobiście zgłoszę do prokuratury!
Anty pis
Anty pis 27.10.2020, 00:56
Kończy się powoli ta wasza pisowska Rzeczpospolita. Prokuratura także nie będzie wasza. Nieś strasz, nie strasz bo się zesra...
jula
jula 26.10.2020, 16:54
Żenada!!!!!
To ja
To ja 26.10.2020, 15:17
Ludzie idzcie do swoich parafi i tylko Apostazja ! Niech Ci panowie w czarnych sukienkach przestana wchodzic nam do domu i łózek!
Śmiech na sali
Śmiech na sali 26.10.2020, 15:16
Żałosna indoktrynacja w ogólnodostępnych mediach, które są niby bezstronne. Wstyd.
Kaszub
Kaszub 26.10.2020, 15:14
Księże Tomku. Sedno sprawy dotyczy moim zdaniem formy i czasu w jakim stawia się obywateli w nowej rzeczywistości. Zbójcy (PiS z neoTrybunałem przy asyście Kościoła) przyszli nocą. Nie było debaty na argumenty ze społeczeństwem. Była rewolucyjna zmiana w czasie pandemii. Scenariusz ktoś napisał, pytanie czy chciał otwartej dyskusji w społeczeństwie? Czy raczej liczył, że pod przykrywką pandemii i zakazu zgromadzeń narzuci wolę całemu społeczeństwu, które dodajmy obecnie w mniejszości jest katolickie (bo o chrześcijaństwie nie świadczy już chrzest). Na Księdza argumenty jest trochę za późno...Niestety...Wszak decyzja została podjęta. Nieprawdaż?

Pozostałe