Bulwy i ich święto

  • 19.09.2016, 13:20 (aktualizacja 21.09.2016, 11:54)
  • Agnieszka Wróblewska
Bulwy i ich święto
Jak co roku w trzeci weekend września we Wdzydzach na terenie Kaszubskiego Parku Etnograficznego odbyło się święto kartofli i topinambura. Impreza pod nazwą: Z motyką na bulwy trwała dwa dni i przyciągnęła ponad 1500 osób.

W miniony weekend wdzydzkie muzeum stało się stolicą bulwy. Wszystko za sprawą corocznego wydarzenia, którego bohaterem są ziemniaki i topinambur. W tym szczególnym dniu zobaczyć można było wykopki, orkę oraz bronowanie pól:

Iwona Klinger – pracownik Muzeum Kaszubskiego Parku Etnograficznego: Mamy jesień, na kaszubskiej wsi zaczynają się prace polowe, tutaj mamy akurat za plecami bronowanie, ale nie takie sobie bronowanie, tylko takie bronowanie jak ongiś bywało, czyli nasze kochane koniki, z panem, prawdziwa brona, mnóstwo kurzu przy tym wszystkim. Mamy też wykopki ziemniaków, na naszych muzealnych poletkach, poza topinamburem, który też dzisiaj jest kopany, mamy również ziemniaki, które wykopujemy, a potem to wszystko można sobie upiec w ognisku i zjeść.

Warto podkreślić, że na terenie wdzydzkiego muzeum uprawiane są zarówno ziemniaki jak i topinambur. Kartofle często stanowią nieodłączny element posiłku, natomiast topinambur nie jest już tak powszechny. Kiedyś jednak było zupełnie inaczej:

Mateusz Słomiński – pracownik Muzeum Kaszubskiego Parku Etnograficznego: Dawniej wykopywano go w czasach klęsk głodu, ponieważ nie przemarzał w ziemi, mógł bardzo długo wytrzymać, był bardzo odporny na choroby, aczkolwiek po wielkim rozwoju, takim skoku rolniczym, kiedy już zwykłe ziemniaki były bardzo popularne, kiedy można było je uprawiać jeszcze bardziej na masową skalę, został zapomniany i po prostu traktowany jako chwast.

Poza sporą dawką pokazów i wiedzy na gości czekały również skrupulatnie przygotowywane przez Koło Gospodyń Wiejskich wspaniałe przysmaki:

Koło Gospodyń Wiejskich ze Śliwiczek: Byśmy polecali babę ziemniaczaną, zwaną szandarem u nas, mamy również kopytka ziemniaczane, pierogi z kapustą I z mięsem, chleb ze smalcem swojski no i słodkości.

Specjałem była zupa ziemniaczana przygotowywana na kaszubskiej placie. Impreza z roku na rok przyciąga coraz więcej zainteresowanych, stanowi również żywą lekcję historii:

Mateusz Słomiński – pracownik Muzeum Kaszubskiego Parku Etnograficznego: Chodzi przede wszystkim o to by odtworzyć te zwyczaje i móc pokazać im jak to kiedyś wyglądało, dzisiaj już dzieci bardzo zapominają o tym, mimo że często pochodzą ze wsi. Są to grupy szkolne często z jakiś rolniczych terenów, aczkolwiek przyjeżdżają żeby się tego uczyć i to jest bardzo zastanawiające i bardzo ciekawe zjawisko.

Sprzyjająca pogoda oraz wiele atrakcji spowodowały, że do wdzydzkiego muzeum przybyło ponad 1500 osób. Kolejne takie wydarzenie już za rok, miejmy nadzieję, że frekwencja będzie równie wysoka.

 

 

 

Agnieszka Wróblewska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe