- Julia Kryszewska i Martyna Augustyniak zajęły pierwsze miejsce w Międzynarodowym Konkursie Kulinarnym „Smak Gościnności 2026”.
- Uczennice zszokowały i zachwyciły jury pralinką z kiełbasy lisieckiej w czekoladzie (Lisiecka Noir 2.0).
- Reprezentantki Kościerzyny pod wodzą Tomasza Grzegorzewskiego pokonały ekipy z Hiszpanii, Słowacji i Węgier.
Nowoczesna kuchnia z Kościerzyny
Dwunastego marca dwa tysiące dwudziestego szóstego roku Kościerzyna zapisała się złotymi zgłoskami na kulinarnej mapie Europy. Julia Kryszewska i Martyna Augustyniak, uczennice Powiatowego Centrum Edukacyjnego (Ekonomika), zdobyły pierwsze miejsce podczas VII Międzynarodowego Konkursu Kulinarnego „Smak Gościnności 2026” w Myślenicach.
Sukces młodych kucharek to efekt odwagi i ciężkiej pracy pod okiem trenera, Tomasza Grzegorzewskiego. To on stworzył koncepcję dań, które połączyły tradycyjne polskie produkty z technikami molekularnymi.
Jakie danie zachwyciło jurorów ?
Kluczem do sukcesu okazała się przystawka "Lisiecka Noir 2.0". Była to autorska pralinka z kiełbasy lisieckiej, oblana aksamitną czekoladą i wypełniona musem śliwkowo-whisky. To nieoczywiste połączenie smaku mięsnego ze słodyczą zszokowało jurorów i zapewniło dziewczynom najwyższe noty.
Emocje po ogłoszeniu wyników
Dla młodych kucharek konkurs był nie tylko wyzwaniem, ale też niesamowitą przygodą. Tuż po dekoracji, Julia Kryszewska ze łzami wzruszenia przyznała:
„Wiedziałam, że zaryzykowanie z tym połączeniem miało sens. Chciałyśmy pokazać, że polskie produkty mogą być nie tylko smaczne, ale też zaskakujące i eleganckie. To dla nas ogromne wyróżnienie”.
Z kolei Martyna Augustyniak zwróciła uwagę na techniczne aspekty przygotowań, które trwały wiele tygodni:
„Każdy detal miał znaczenie – od tekstury aż po temperaturę serwowania. Nasza potrawa miała być podróżą, która pozwoliła opowiedzieć historię kiełbasy lisieckiej na zupełnie nowy, nowoczesny sposób”.
„Dziewczyny z Kościerzyny”
Podczas finałowej gali eksperci kulinarni nie szczędzili pochwał. Julia i Martyna zyskały przydomek „Dziewczyn z Kościerzyny” dzięki:
- Precyzji: Każdy element na talerzu był dopracowany co do milimetra.
- Charyzmie: Dziewczyny zarażały pasją podczas prezentacji dań.
- Skromności: Mimo ogromnej wiedzy, pozostały otwarte na uwagi mistrzów kuchni.
Tomasz Grzegorzewski, autor koncepcji dań i nauczyciel w kościerskim Ekonomiku, nie krył dumy ze swoich podopiecznych:
„Mój główny cel był prosty: udowodnić, że tradycja wcale nie musi być przewidywalna. Dziewczyny zrealizowały tę wizję z niezwykłą dojrzałością i precyzją. Pokazały, jak wielki potencjał drzemie w młodych kucharzach z naszego regionu”.
Kulinarne dzieło sztuki: Danie główne
Danie główne stanowiło kontynuację tej innowacyjnej wizji. Kiełbasa lisiecka została zaprezentowana w trzech różnych strukturach: żelu, emulsji oraz pyle. Na talerzu towarzyszyły jej transparentny pieróg, puree z kiszonego pora, kruchy chips z fermentowanej kapusty oraz sfery jabłkowo-chrzanowe z oliwą majerankową.








Napisz komentarz
Komentarze