W piątek do Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie zgłosił się 57-letni mieszkaniec powiatu, oszukany podczas zakupu węgla przez internet. Jak relacjonował, pod koniec maja na jednym z portali ogłoszeniowych trafił na atrakcyjną ofertę — dwie tony opału za 3042 zł. Zdecydował się na zakup i przelał pieniądze na wskazane konto. Po przelewie kontakt ze sprzedającym się urwał. Gdy mężczyzna próbował dodzwonić się pod podany numer, usłyszał, że rozmówca nie ma nic wspólnego z firmą oferującą opał. Wtedy zrozumiał, że został oszukany, i zawiadomił policję.
Tego samego dnia na komendę zgłosiła się też 45-letnia mieszkanka powiatu. Skontaktował się z nią mężczyzna podający się za pracownika banku, który przekonał ją, że jej oszczędności są zagrożone, a żeby je zabezpieczyć, musi wykonać kilka wskazanych operacji. Kobieta zastosowała się do poleceń i podała kody do logowania. W efekcie straciła 6 tysięcy złotych.
Policjanci prowadzą czynności zmierzające do ustalenia sprawców obu oszustw.
Jak nie dać się oszukać
Przed zakupem w sieci funkcjonariusze radzą: dokładnie sprawdzić sprzedawcę i opinie na jego temat, zweryfikować dane firmy w dostępnych rejestrach, zachować ostrożność wobec wyjątkowo atrakcyjnych cen, unikać wpłacania całej kwoty z góry nieznanym podmiotom oraz korzystać z bezpiecznych metod płatności.
W kontaktach telefonicznych dotyczących finansów warto pamiętać, że pracownicy banków nigdy nie proszą o hasła, kody autoryzacyjne ani dane do logowania. Nie należy też instalować żadnego oprogramowania na polecenie osób dzwoniących, a każdą informację o rzekomym zagrożeniu środków na koncie trzeba samodzielnie zweryfikować — dzwoniąc na oficjalną infolinię banku. W razie podejrzenia oszustwa należy natychmiast skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę policji.

Napisz komentarz
Komentarze