Zaczęło się w grudniu 2024 roku. Wtedy 38 badaczy, w tym nobliści Greg Winter i Jack Szostak, opublikowało w czasopiśmie Science apel o wstrzymanie prac nad stworzeniem tak zwanych lustrzanych bakterii. Towarzyszył mu raport techniczny liczący 299 stron. Co ciekawe, autorzy przyznali, że na początku nie wierzyli w poważne zagrożenie, a przekonały ich dopiero własne analizy.
Lewa i prawa ręka biologii
Wiele cząsteczek występuje w dwóch wersjach, które są swoimi lustrzanymi odbiciami. Przypominają lewą i prawą dłoń: wyglądają podobnie, ale nie da się ich na siebie nałożyć. Wszystkie znane organizmy, od bakterii po człowieka, korzystają tylko z jednej z tych wersji.
Chemicy potrafią już wytwarzać w laboratorium lustrzane odpowiedniki dużych cząsteczek, w tym fragmenty DNA, RNA i białek. Część z nich ma realne zastosowania w medycynie i biotechnologii. Lustrzany organizm, zbudowany w całości z takich cząsteczek, nie powstał. Według części ekspertów jego stworzenie może stać się możliwe za 10 do 30 lat.
Niewidzialna dla obrony organizmu
Układ odpornościowy rozpoznaje intruzów po kształcie ich cząsteczek. Lustrzana bakteria miałaby kształty odwrócone, dlatego naukowcy obawiają się, że mogłaby przejść niezauważona. Gdyby dostała się do organizmu, mogłaby wywołać zakażenie, którego ciało nie umiałoby zwalczyć. Zagrożone byłyby nie tylko ludzie, ale też zwierzęta i rośliny.
Drugi problem dotyczy przyrody. Zwykłe bakterie mają naturalnych wrogów, czyli drapieżne mikroorganizmy i wirusy. Lustrzane działałyby poza tym systemem, a autorzy apelu porównali je do gatunku inwazyjnego bez naturalnych przeciwników. Ich zdaniem antybiotyki nie powstrzymałyby rozprzestrzeniania się takich bakterii w środowisku.
Jedna z sygnatariuszek, biolożka syntetyczna Kate Adamala, sama pracowała nad budową lustrzanej komórki. Po miesiącach rozmów z innymi badaczami przerwała te prace.
Od laboratorium do ONZ
W 2025 roku 96 ekspertów podpisało deklarację, że lustrzane życie nie powinno powstać, dopóki nie zostanie wykazane, że jest bezpieczne. Dwie duże fundacje naukowe, Alfred P. Sloan Foundation i Renaissance Philanthropy, zapowiedziały, że nie sfinansują badań zmierzających do jego stworzenia.
Rok 2026 przyniósł kolejne kroki:
- 27 stycznia przesunięto Zegar Zagłady na rekordowe 85 sekund przed północą, a jednym z podanych powodów było właśnie lustrzane życie.
- W marcu Rada Doradcza ds. Nauki przy sekretarzu generalnym ONZ opublikowała dokument poświęcony temu zagrożeniu.
- Komitet bioetyczny UNESCO zalecił globalne moratorium.
- Organizacje badawcze z Chin i USA wydały wspólne stanowisko wzywające do krajowych i międzynarodowych zabezpieczeń.
- W lipcu amerykański RAND przedstawił strategię, której celem jest, by nikt i nigdzie nie stworzył lustrzanego życia.
Gdzie postawić granicę
Nie wszyscy podzielają te obawy. Część naukowców uważa, że zagrożenie jest teoretyczne, a zakazy badań i finansowania są przedwczesne. Środowiska biomedyczne obawiają się z kolei, że zbyt szerokie ograniczenia zahamują rozwój leków opartych na lustrzanych cząsteczkach.
Niemiecka komisja ds. bezpieczeństwa biologicznego ZKBS zajęła stanowisko pośrednie. Jej zdaniem badania nad pojedynczymi lustrzanymi cząsteczkami powinny być kontynuowane, ale lustrzane bakterie mogą nieść poważne ryzyko. Dlatego potrzebna jest szeroka debata naukowa i społeczna.
Na razie lustrzanego życia nie ma. Spór toczy się o to, czy świat zdąży ustalić reguły, zanim technologia pozwoli je stworzyć.
Więcej informacji z nauki i regionu na koscierzyna24.info.

Napisz komentarz
Komentarze