Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 11:10
Reklama

Transkrypcja małżeństw jednopłciowych. Radny pyta, burmistrz Kościerzyny odpowiada

Czy kościerski Urząd Stanu Cywilnego wpisze do polskiego rejestru akt małżeństwa dwóch mężczyzn zawarty za granicą? Radny Tomasz Dargacz uważa, że nie wolno. Burmistrz Dawid Jereczek odpowiada, że urząd będzie musiał. Za tym sporem stoi konflikt między wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego a orzeczeniami sądów. Rozstrzygnąć go ma urzędnik w mieście liczącym niespełna 24 tysiące mieszkańców.
Interpelacja radnego i odpowiedź burmistrza

 

26 sierpnia radny Rady Miasta Kościerzyna Tomasz Dargacz złożył interpelację numer 10. Zapytał burmistrza, czy miasto stosuje nowe przepisy o transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa par jednopłciowych. Poprosił też o wskazanie podstawy prawnej takiej decyzji.

W samym piśmie radny przedstawił własną ocenę. Powołał się na art. 18 Konstytucji RP, który stawia małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny pod ochroną państwa. Przywołał art. 1 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Rozporządzenie ministra cyfryzacji nazwał w interpelacji „zwykłym bublem prawnym".

Odpowiedź burmistrza nosi datę 8 września. Do biura rady wpłynęła dzień później. Do wiadomości otrzymał ją przewodniczący RM Tomasz Wolski.

Dawid Jereczek napisał, że jeśli do kościerskiego USC wpłynie wniosek o transkrypcję aktu małżeństwa pary jednopłciowej zawartego w innym państwie Unii przez obywateli Unii, kierownik urzędu ma obowiązek taką transkrypcję wykonać. Obowiązek ten — jak wskazał — wynika z prawa unijnego, a nie z samego rozporządzenia.

Odpowiedź jest w całości warunkowa. Burmistrz nie informuje, czy taki wniosek w Kościerzynie kiedykolwiek wpłynął.

 

Czym jest transkrypcja

 

To kluczowe rozróżnienie, bez którego cały spór staje się niezrozumiały.

Transkrypcja to przeniesienie zagranicznego aktu stanu cywilnego do polskiego rejestru. Urząd przepisuje dokument wydany przez obce państwo. Nie udziela ślubu i nie tworzy nowego stanu prawnego.

Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił to wprost. Transkrypcja nie oznacza zawarcia małżeństwa jednopłciowego w Polsce ani nadania mu pełni skutków przewidzianych w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

Strona przeciwna odpowiada, że skutek praktyczny jest ważniejszy od formalnego opisu. Po transkrypcji w polskim rejestrze pojawia się bowiem akt małżeństwa.

 

Jak doszło do "dualizmu prawnego"

 

25 listopada 2025 — Trybunał Sprawiedliwości UE w składzie Wielkiej Izby wydaje wyrok w sprawie C-713/23. Sprawa dotyczy dwóch Polaków, którzy pobrali się w Berlinie w 2018 roku. Jeden z nich ma podwójne obywatelstwo polskie i niemieckie. Trybunał orzeka, że państwo członkowskie nie musi wprowadzać małżeństw jednopłciowych do swojego prawa. Jeśli jednak przewiduje procedurę uznawania małżeństw zagranicznych, musi ją stosować bez różnicowania ze względu na płeć.

20 marca 2026 — Naczelny Sąd Administracyjny wydaje wyrok w tej samej sprawie (sygn. II OSK 216/21). Uchyla odmowy urzędów i zobowiązuje kierownika USC m.st. Warszawy do transkrypcji. NSA uznaje, że art. 18 Konstytucji nie stanowi w tym wypadku bezwzględnej przeszkody.

22 maja 2026 — minister cyfryzacji podpisuje rozporządzenie zmieniające wzory dokumentów stanu cywilnego (Dz.U. 2026 poz. 667). Rubryki „dane kobiety" i „dane mężczyzny" zastąpiono wariantem neutralnym płciowo.

28 lipca 2026 — Trybunał Konstytucyjny na wniosek grupy posłów PiS orzeka, że rozporządzenie w tym zakresie jest niezgodne z art. 92 ust. 1 w związku z art. 18 Konstytucji (sygn. U 2/26). Wyrok zapada jednogłośnie w składzie: Bogdan Święczkowski, Stanisław Piotrowicz i Wojciech Sych. Trybunał uznaje, że minister przekroczył granice upoważnienia ustawowego.

23 sierpnia 2026 — rozporządzenie wchodzi w życie po trzymiesięcznym vacatio legis.

 

Nierozstrzygnięty spór

 

Obie strony powołują się na obowiązujące prawo. I obie mają ku temu podstawy.

Argumentacja radnego opiera się na hierarchii źródeł prawa z art. 87 Konstytucji. Rozporządzenie jest aktem podustawowym. Nie może tworzyć norm, których nie ma w ustawie. Trybunał Konstytucyjny to potwierdził. Prawo rodzinne pozostaje kompetencją państw członkowskich, a nie Unii.

Burmistrz odwołuje się do innego przepisu Konstytucji — art. 91 ust. 3, który przewiduje pierwszeństwo prawa stanowionego przez organizację międzynarodową. W jego piśmie rozporządzenie z maja pełni funkcję wyłącznie techniczną. Usuwa przeszkodę formularzową, ale obowiązku transkrypcji nie tworzy. Ten wynika z wykładni ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego zgodnej z prawem unijnym.

Warto zauważyć, że interpelacja ani razu nie odnosi się do wyroku TSUE i wyroku NSA z marca. Odpowiedź burmistrza nie odnosi się natomiast do czwartego pytania radnego — o zagraniczne akty urodzenia dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe. W tej sprawie obowiązuje odrębna uchwała siedmiu sędziów NSA z 2019 roku, uznająca taką transkrypcję za niedopuszczalną.

Pisma w dużej mierze mijają się więc tematycznie.

 

Wyrok, który nie został opublikowany

 

Trzeci element sporu ma charakter ustrojowy.

Art. 190 ust. 1 Konstytucji mówi, że orzeczenia Trybunału są ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą. Na ten przepis powołuje się radny. Art. 190 ust. 3 stanowi jednak, że orzeczenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w dzienniku urzędowym.

Wyrok U 2/26 nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw. Burmistrz odnotowuje ten fakt, ale sam nie rozstrzyga, jakie ma to skutki. Pisze jedynie, że kierownik USC jest organem administracji, a nie sądem, i nie ma kompetencji do odmowy stosowania formalnie obowiązującego rozporządzenia.

Rząd nie publikuje wyroków Trybunału od 2024 roku, kwestionując status części jego sędziów. Trybunał konsekwentnie odpowiada, że publikacja jest czynnością techniczną, a orzeczenia obowiązują od ogłoszenia na sali rozpraw. Sądy administracyjne orzekają w tej kwestii rozbieżnie.

W praktyce oznacza to, że urzędnik stanu cywilnego zostaje sam z rozstrzygnięciem sporu, którego nie rozwiązały najwyższe organy państwa. Burmistrz zaznacza, że na dzień sporządzenia odpowiedzi Ministerstwo Cyfryzacji nie wydało kierownikom USC żadnych wytycznych.

 

Kontekst kulturowy

 

Kościerzyna leży w diecezji pelplińskiej — jednej z najbardziej praktykujących w Polsce. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego wskaźnik uczestnictwa w niedzielnej mszy sięga tu ponad 34 procent, przy średniej krajowej około 29 procent. ISKK wskazuje przy tym, że na wynik diecezji pracują głównie parafie kaszubskie.

Nauczanie Kościoła katolickiego w sprawie małżeństwa jest jednoznaczne i pozostaje dla dużej części mieszkańców punktem odniesienia. Dla nich spór nie dotyczy formularza, lecz znaczenia słowa.

Kaszuby mają jednak także drugie oblicze. Migracja zarobkowa do Niemiec, Holandii i Skandynawii jest tu zjawiskiem masowym od pokoleń. Podwójne obywatelstwo polsko-niemieckie nie należy do rzadkości. Swoboda przemieszczania się, o którą chodzi w wyroku TSUE, to na Kaszubach nie abstrakcja, lecz biografia tysięcy rodzin.

Skarżący w sprawie, która uruchomiła całą lawinę, też miał dwa paszporty.

 

Co ta sytuacja zmienia w praktyce

 

Zwolennicy transkrypcji wskazują na sytuacje czysto urzędowe. Bez polskiego aktu para posługuje się dokumentem obcym, za każdym razem z tłumaczeniem przysięgłym. Dotyczy to spraw spadkowych, notarialnych i podatkowych. Dotyczy statusu osoby bliskiej w szpitalu. Dotyczy też dziedziczenia nieruchomości na Kaszubach przez osoby od lat mieszkające za granicą.

Krytycy odpowiadają, że skutki sięgają dalej niż wygoda urzędowa. Wskazują na ryzyko obchodzenia ustawodawcy aktem wykonawczym. Obawiają się efektu precedensowego wobec kolejnych instytucji prawa rodzinnego. Podnoszą, że o zmianie tak podstawowej powinien decydować Sejm, a nie minister i sąd.

Jest też ryzyko wspólne dla obu stanowisk. Dopóki spór trwa, ten sam obywatel może otrzymać różne rozstrzygnięcia w zależności od gminy. Odmowa kończy się decyzją administracyjną, od której przysługuje odwołanie do wojewody, a następnie skarga do sądu. Koszty przegranych spraw ponosi gmina.

Burmistrz sam ostrzega w odpowiedzi przed wysokim ryzykiem uchylenia ewentualnej odmowy.

 

Co dalej ?

 

Otwartych pytań jest kilka. Czy wyrok U 2/26 zostanie opublikowany w Dzienniku Ustaw. Czy Ministerstwo Cyfryzacji wyda wytyczne dla urzędów stanu cywilnego. Jakie stanowisko zajmie wojewoda pomorski, który jest organem nadzoru i organem odwoławczym w tych sprawach. I czy podobne interpelacje trafiły do innych gmin powiatu.

W Kościerzynie spór pozostaje na razie sporem o zasadę. Kościerski urząd przepisuje setki zagranicznych dokumentów rocznie i przy żadnym z nich problem dotąd nie powstał. Kiedy jednak powstanie, urzędnik będzie musiał wybrać między wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego a wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Żaden organ państwa go w tym wyborze nie wyręczy.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu koscierzyna24.info dostępny pod linkiem https://www.koscierzyna24.info/s/23/regulamin. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama