W Polsce o upale mówimy, gdy temperatura przekracza 30 st. C, a o fali upałów, kiedy takie wartości utrzymują się przez co najmniej trzy dni z rzędu.
W weekend upały dadzą nam popalić. Na Pomorzu skwar będzie dosłownie lał się z nieba, ponieważ w pełni dnia słupek rtęci dojdzie do 33-35 stopni, a lokalnie tę wartość może przekroczyć. Nawet w nocy będzie powyżej 20 stopni. Oznacza to, że zaczną się nieprzyjemne noce tropikalne, z powodu których mogą pojawić się spore trudności z zaśnięciem.
Upały będą miały także swoje przykre konsekwencje. Z powodu braku opadów i wysokich temperatur wszystkim wzrośnie zagrożenie pożarowe i zacznie pojawiać się poważna posucha.
W większości kraju jak informuje Instytut Badawczy Leśnictwa zagrożenie pożarowe wzrośnie do trzeciego stopnia i czerwonych kolorów na mapach zagrożeń będzie przybywać. Wzrost temperatury i silniejszy wiatr sprawią, że wilgotność z gleby będzie uciekać szybciej, a poziom wód w rzekach opadnie. Na deszcz musimy poczekać do wtorku lub środy, wtedy to od zachodu zacznie napływać chłodniejsze powietrze. Wtedy gwałtownie popada i zagrzmi, a później się ochłodzi.
Źródło: IMGW








Napisz komentarz
Komentarze