W skrócie:
- 31-latka przelała 900 zł zaliczki za opał i straciła kontakt ze sprzedawcą
- 22-latka wpłaciła blisko 50 tys. zł w związku z „ofertą pracy”
- Policja prowadzi postępowanie, grozi do 8 lat więzienia
Okazyjna cena opału okazała się pułapką
31-letnia mieszkanka powiatu znalazła w internecie atrakcyjną ofertę sprzedaży opału. Cena była konkurencyjna, dlatego zdecydowała się wpłacić 900 złotych zaliczki.
Po przelewie kontakt ze sprzedawcą nagle się urwał. Gdy próbowała zadzwonić, usłyszała, że osoba po drugiej stronie nie ma nic wspólnego z firmą oferującą opał.
Wtedy zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa i zgłosiła sprawę policji.
„Praca marzeń” kosztowała ją 50 tysięcy złotych
Ofiarą oszustów padła również 22-latka, która szukała pracy. Ogłoszenie obiecywało bardzo wysokie zarobki – warunkiem miała być wcześniejsza wpłata pieniędzy.
Kobieta łącznie przelała blisko 50 tysięcy złotych. Po dokonaniu przelewów kontakt z rzekomym pracodawcą się zakończył.
– Zbyt łatwy zarobek powinien wzbudzić czujność. Oszuści żerują na zaufaniu i pośpiechu – mówi nam anonimowo jedna z mieszkanek powiatu.
Policja apeluje o ostrożność
Jak informuje oficer prasowy KPP w Kościerzynie Piotr Kwidziński, w obu przypadkach prowadzone jest postępowanie. Za oszustwo grozi kara do 8 lat więzienia.
Policjanci przypominają, by przed przelaniem pieniędzy sprawdzić wiarygodność sprzedawcy, poszukać opinii w internecie i nie ulegać wyjątkowo niskim cenom. Warto korzystać z bezpiecznych form płatności – np. za pobraniem lub z ochroną kupującego.







Napisz komentarz
Komentarze