W skrócie:
- Skala strat: Dwie kobiety z powiatu kościerskiego straciły łącznie ponad 94 000 złotych w wyniku manipulacji telefonicznych.
- Metody działania: Przestępcy podszywali się pod pracowników banku i policjantów, nakłaniając do wpłat do wpłatomatów oraz instalacji złośliwego oprogramowania.
- Kluczowa zasada: Prawdziwy bankier ani policjant nigdy nie prosi o wypłatę gotówki, podanie PIN-u czy przekazanie karty płatniczej kurierowi.
W miniony poniedziałek, 9 marca 2026 roku, do Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie zgłosiły się dwie poszkodowane kobiety. Ich historie, choć różne w szczegółach, łączy ten sam mechanizm: wywołanie strachu o własne pieniądze i presja czasu.
Scenariusz pierwszy: "Pieniądze są zagrożone, wpłać je do wpłatomatu"
60-letnia mieszkanka powiatu odebrała telefon od mężczyzny podającego się za pracownika banku. Usłyszała, że jej środki są w niebezpieczeństwie. Aby "uratować" oszczędności, musiała wypłacić gotówkę w oddziale i wpłacić ją we wskazanym wpłatomacie na "bezpieczne konto". By uśpić jej czujność, do rozmowy włączył się drugi oszust, udający policjanta. Kobieta straciła ponad 68 tysięcy złotych.
Scenariusz drugi: Zdalny pulpit i kurier po kartę
Druga ofiara, 55-latka, została namówiona do zainstalowania aplikacji "zabezpieczającej" na telefonie. W rzeczywistości było to oprogramowanie dające przestępcom pełną kontrolę nad jej urządzeniem. Co więcej, oszuści wysłali do niej kuriera, któremu kobieta wydała swoją kartę bankomatową. Straty? Ponad 26 tysięcy złotych.
Czy pracownik banku może prosić o wypłatę pieniędzy?
Nie. Żaden pracownik banku ani policjant nigdy nie prosi o wypłatę pieniędzy z konta, wpłacanie ich we wpłatomacie na inne rachunki ani o przekazywanie kart płatniczych osobom trzecim.
Jak działają oszuści w powiecie kościerskim?
Przestępcy wykorzystują tzw. vishing (oszustwo głosowe) oraz manipulację. Oto najczęstsze triki:
- Podszywanie się pod autorytety: Używają oficjalnego tonu, przedstawiają się jako dział bezpieczeństwa banku lub Policja.
- Presja czasu: Twierdzą, że atak hakerski właśnie trwa i trzeba działać natychmiast.
- Technologia: Proszą o instalację aplikacji typu AnyDesk lub TeamViewer (zdalny pulpit).
Złote zasady bezpieczeństwa – zapamiętaj i przekaż bliskim:
- Rozłącz się natychmiast: Jeśli ktoś dzwoni z informacją o zagrożonych pieniądzach, rozłącz się i zadzwoń sam do banku lub na numer 112.
- Nigdy nie instaluj aplikacji na prośbę telefoniczną: Bank nie wymaga dodatkowego oprogramowania do "bezpieczeństwa".
- Chroń kody BLIK i PIN: To klucze do Twojego skarbca. Nikomu ich nie podawaj.
Karta jest Twoja: Nigdy nie oddawaj karty bankomatowej nikomu, kto po nią podjedzie.
Oszustwa "na pracownika banku" to obecnie najgroźniejsza forma kradzieży w sieci. Przestępcy nie potrzebują łamać haseł – sami im je podajemy, ulegając emocjom. Pamiętajmy, że w kontakcie z bankiem to my powinniśmy być stroną inicjującą rozmowę w sytuacjach kryzysowych.








Napisz komentarz
Komentarze