Ile zarobi starosta?
Inicjatorem uchwały był przewodniczący rady, który powołał się na konieczność dostosowania pensji do nowego rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 25 lutego 2026 roku. Zgodnie z przyjętym projektem, nowe wynagrodzenie starosty wyniesie 21 808 zł brutto (wcześniej było to 19 935 zł brutto). Wartość ta przełoży się na pensję netto w wysokości ponad 14 727 zł w pierwszej części roku podatkowego oraz około 10 958 zł w drugiej części roku.
Na nową pensję złożą się następujące kwoty: płaca zasadnicza (11 280 zł), dodatek stażowy (2 256 zł), dodatek funkcyjny (3 760 zł) oraz dodatek specjalny (4 512 zł).
Przewodniczący rady argumentował podwyżkę m.in. dobrą kondycją finansową samorządu i drastycznym spadkiem zadłużenia powiatu z ponad 40 milionów złotych w 2014 roku do obecnych 10,3 miliona złotych. Przedstawił również długą listę zrealizowanych inwestycji i inicjatyw, dodając:
„moim skromnym zdaniem (...) biorąc pod uwagę też ten zakres obowiązków które są realizowane jest to kwota nieprzesadzona absolutnie”.
Opozycja punktuje: "W czym starosta zasłużył sobie na maksymalną podwyżkę?"
Te argumenty spotkały się z ostrą ripostą radnych opozycyjnych. Krzysztof Michnowski zauważył, że sukces w postaci oddłużenia powiatu to w dużej mierze efekt działań z czasu dwóch poprzednich kadencji, kiedy Grzegorza Zabrockiego w ogóle nie było w radzie. Radny wprost zapytał:
„w czym pan radny Zabrocki obecny panujący nam starosta zasłużył sobie na maksymalną podwyżkę?”.
Michnowski zarzucił również staroście psucie atmosfery w samorządzie, stwierdzając, że
„pod obecnymi rządami pana starosty bardzo się zaogniła tutaj dyskusja i wykopały się i to z powodu pana starosty duże rowy”.
Wtórował mu radny Zdzisław Czucha, który przypomniał, że zaktualizowane rozporządzenie rządu wcale nie zmusza rady do podnoszenia pensji, a jedynie zmienia tabele stawek. Zwrócił on uwagę, że górne widełki dotyczą powiatów liczących do 120 tysięcy mieszkańców.
„Nie rządzimy powiatem proszę państwa 120 [tysięcy mieszkańców – przyp. red.] w związku z tym nie ma żadnego uzasadnienia aby tą stawkę wynagrodzenia zmieniać” – podsumował Czucha.
Wytknął on również staroście brak indywidualnych zasług w pozyskiwaniu środków oraz bezczynność w obliczu prawnego konfliktu samorządu z wojewodą.
Czucha ironicznie odniósł się również do tempa prac rady nad tą uchwałą, przypominając, że rozporządzenie opublikowano zaledwie 2 marca.
„Dzisiaj mamy 18 marca błyskawicznie działamy ale czy tak błyskawicznie działa starostwo i pan starosta w innych sprawach? Nie, po prostu nie” – skwitował radny, porównując to do opieszałości w rozwiązywaniu problemów ośrodka w Garczynie.
Automatyczne podwyżki w przyszłości?
Z kolei radny Grzegorz Świtała zwrócił uwagę na niebezpieczny precedens zawarty w nowej konstrukcji uchwały. Ponieważ nie opiera się ona już na sztywnych stawkach kwotowych, a odwołuje się bezpośrednio do rozporządzenia Rady Ministrów, każda kolejna decyzja rządu o podniesieniu limitów sprawi, że „automatycznie wzrośnie pensja pana starosty już tak naprawdę bez głosowania”.
Przewodniczący rady potwierdził, że tak właśnie będzie to funkcjonować. Zdzisław Czucha podsumował ten fakt stwierdzeniem, że przez ten mechanizm sprawa wynagrodzenia starosty – nawet jeśli nie będzie robił niczego – już nigdy nie wróci pod obrady rady.
Oto kilka propozycji śródtytułów, które łączą rzetelność dziennikarską z odrobiną lokalnego „pazura”, idealnie pasujących do wątku z archiwalną uchwałą:
"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" ?
Podczas gdy radny Zdzisław Czucha grzmiał na sesji o braku uzasadnienia dla "maksymalnych stawek", w kuluarach szybko odnaleziono dokument przypomniający mu jego własną historię. Z dokumentów z 17 grudnia 2010 roku wynika, że jako ówczesny Burmistrz Miasta Kościerzyna, Czucha również korzystał z górnych widełek płacowych. Wtedy Rada Miasta ustaliła jego wynagrodzenie zasadnicze na poziomie 96% kwoty maksymalnej oraz dodatek funkcyjny w wysokości 94%. Pokazuje to, że dyskusje o wysokich zarobkach włodarzy w Kościerzynie mają bardzo długą tradycję, a role "krytyka" i "beneficjenta" potrafią się odwrócić wraz ze zmianą punktu siedzenia.

Mimo tak silnego sprzeciwu i argumentów opozycji, uchwała o maksymalnej podwyżce dla starosty kościerskiego została ostatecznie przyjęta przez radę większością głosów







Napisz komentarz
Komentarze