Radny Krzysztof Jażdżewski zwrócił uwagę, że problem z gromadzącą się tam młodzieżą powraca regularnie.
"Generalnie co roku jest problem poruszany ten sam w zasadzie. Ja zgłaszam co roku problem odnośnie młodzieży szkół ponadpodstawowych, a konkretnie chodzi mi o szkołę ponadpodstawową, potocznie nazywaną budowlanką" – mówił radny.
Jak relacjonował, najgorzej sytuacja wygląda w czasie tzw. długiej przerwy, trwającej od 10:25 do 10:45.
To właśnie wtedy, według jego słów, "dzieją się sceny dantejskie, a mianowicie młodzież raz, że wulgarnie się zachowuje, a dwa widziałem na własne oczy jak spożywany jest alkohol oraz narkotyki".
Zdesperowani mieszkańcy ulicy Traugutta są wobec tego zjawiska bezradni i regularnie zgłaszają problem radnemu. Ten z kolei wprost zarzucił komendantowi opieszałość:
"Wielokrotnie o tym było mówione na sesji Rady Miasta panu komendantowi straży miejskiej. (...) Niestety komendant straży miejskiej i w ogóle straż miejska niewiele z tym robi w tym temacie". Dodał również, że reakcja służb jest w jego ocenie jedynie pozorna i krótkotrwała: "Wygląda to w ten sposób, że po tygodniu od sesji radiowóz się pojawia dwa czy trzy razy w danym miejscu, a przez najbliższe miesiące czy tam resztę roku nie ma po prostu widać żadnych służb ani straży miejskiej, ani policji". "Straż miejska jest po to, aby pilnować bezpieczeństwa oraz porządku w naszym mieście. (...) Więc powinni się wywiązywać ze swoich obowiązków w należyty sposób" – podsumował ostro Jażdżewski.
Do skarg mieszkańców i zarzutów radnego odniósł się obecny na obradach komendant straży miejskiej w Kościerzynie, Piotr Bruski. Zwrócił on uwagę, że strażnicy patrolują okolicę na miarę swoich możliwości, ale mają pod nadzorem także inne placówki.
"Mamy na uwadze nie tylko tą szkołę, mamy też inne szkoły średnie (...). Tutaj też na ile nam siły pozwalają. Jeździmy i kontrolujemy to miejsce" – wyjaśniał komendant.
Jednocześnie przyznał, że całkowite rozwiązanie problemu jest bardzo trudne:
"Zdajemy sobie z tego sprawę, że no nie zawsze udaje się w 100% wyeliminować takie zjawiska".
W ramach walki z problemem straż miejska stawia również na działania profilaktyczne w samej szkole.
"Prowadziliśmy ostatnio prelekcje w tej szkole dotyczące strefy wolnej od dymu w szkołach. Tam przedstawialiśmy też zagrożenia uczniom, jakie wynikają z palenia papierosów, ale też całą tą ustawę tak zwaną tytoniową" – poinformował Piotr Bruski.
Funkcjonariusze zachęcali młodzież do całkowitej rezygnacji z używek, tłumacząc ich negatywny wpływ na środowisko i inne osoby.
"Wiemy, że jak palimy osobiście, to też inne osoby palą biernie, co na nich też wpływa niekorzystnie" – podsumował szef strażników.







Napisz komentarz
Komentarze