Kulinarna podróż bez paszportu
Mieszkańcy Kościerzyny udowodnili, że kochają dobre jedzenie. Przez dwa dni parking przy ulicy Wojska Polskiego wypełniony był aromatami, które przyciągały tłumy spacerowiczów. Tegoroczna edycja zlotu pokazała, że food trucki to nie tylko szybki posiłek, ale przede wszystkim kulinarna kultura celebrowana wspólnie z bliskimi.
Od Tajlandii po Meksyk
W ofercie znalazły się klasyki, takie jak burgery wołowe i chrupiące zapiekanki, ale prawdziwym hitem były smaki egzotyczne. Uczestnicy mogli spróbować aromatycznego pad thai, pikantnych tacos oraz greckich gyrosów. Dla fanów słodkości przygotowano m.in. hiszpańskie churros.
Nie tylko jedzenie
Wydarzenie ewoluuje w stronę lokalnego festynu. Obok ciężarówek z jedzeniem stanęły stoiska z lokalnym rękodziełem, promujące twórczość artystów z naszego regionu. Najmłodsi spędzali czas na ogromnych dmuchańcach, co pozwoliło rodzicom na dłuższą chwilę relaksu w strefie gastronomicznej.
Jakie kuchnie były dostępne podczas zlotu?
Mieszkańcy mogli wybierać między kuchnią amerykańską (burgery), meksykańską (tacos, burrito), azjatycką (kuchnia tajska) oraz europejską (greckie specjały i polskie zapiekanki). Nie zabrakło też deserów i rzemieślniczych napojów.
Czy impreza była przyjazna dla rodzin?
Tak, organizatorzy zadbali o strefę rozrywki dla dzieci z dmuchanymi zamkami oraz stoiska z rękodziełem, co uczyniło zlot pełnowymiarowym wydarzeniem rodzinnym.








Napisz komentarz
Komentarze