Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ważne rozmowy o przyszłości pomorskiej wsi

Za nami wyjątkowo intensywne posiedzenie Pomorskiej Rady Rolnictwa. 16 czerwca 2026 roku członkowie tego ważnego gremium doradczego opuścili Gdańsk, by spotkać się w samym sercu regionalnego sektora rolnego – w Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Lubaniu. Na stole pojawiły się kluczowe, a często bardzo gorące tematy: od milionowych dotacji i rewolucji cyfrowej, przez obronę rolniczej funkcji wsi, aż po dramatyczny kryzys w chlewniach.
Ważne rozmowy o przyszłości pomorskiej wsi

Obrady otworzył Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk. Czerwcowe spotkanie było pierwszą tak szeroką okazją do bezpośredniej wymiany poglądów pomiędzy przedstawicielami najróżniejszych branż – od producentów zbóż i sadowników, przez hodowców koni, aż po pszczelarzy – oraz szefami najważniejszych instytucji rządowych i inspekcji działających w regionie.

Finansowy rekord i XXI wiek w komunikacji z rolnikiem

Jednym z kluczowych punktów spotkania było podsumowanie dotychczasowego wsparcia finansowego, które płynie na pomorską wieś. Dane w tym zakresie przedstawił Dyrektor Pomorskiego Oddziału Regionalnego ARMiR, Andrzej Styn.

– W płatnościach obszarowych oraz płatnościach towarzyszących za rok 2025 wypłaciliśmy rekordowo szybko ponad 930 milionów złotych, które trafiły bezpośrednio na konta pomorskich rolników – wyliczał dyrektor Andrzej Styn.

Szef ARMiR podkreślił również, że od 26 marca agencja działa w nowej rzeczywistości dzięki uruchomieniu Portalu Rolnika. To nowoczesne narzędzie ma docelowo przenieść obsługę spraw urzędowych na poziom XXI wieku, dając rolnikom stały dostęp do ich dokumentacji z poziomu domowego komputera czy smartfona.

Ochrona rolników przed konfliktami

Najważniejszym efektem lubańskich obrad będzie oficjalne stanowisko Pomorskiej Rady Rolniczej, które zostanie sformułowane w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Skupi się ono na dwóch kluczowych projektach ustaw:

  • Definicja „aktywnego rolnika” – tak, aby środki z unijnego tortu trafiały wyłącznie do osób, które realnie prowadzą produkcję rolną.
  • Ochrona działalności rolniczej – chodzi o systemowe rozwiązanie narastających konfliktów na terenach wiejskich, zwłaszcza w sąsiedztwie dużych miast, gdzie napływowa ludność miejska często protestuje przeciwko naturalnym uciążliwościom związanym z pracą na roli.

Gospodarz spotkania, Dyrektor PODR w Lubaniu Aleksander Mach, nie krył satysfakcji, że to właśnie Lubań stał się platformą tak ważnego dialogu.

– Widzieliśmy ożywioną dyskusję w tematach najistotniejszych, najbardziej gorących, którymi na co dzień żyje wieś i mieszkańcy obszarów wiejskich – podkreślał Aleksander Mach.

Nożyce cenowe i dramatyczna sytuacja hodowców

Obok planów i sukcesów, na sali mocno wybrzmiał głos rynkowego dramatu, z jakim mierzą się producenci trzody chlewnej. Grzegorz Brodziak, Wiceprezes Zarządu Polskiego Związku Hodowców Trzody Chlewnej POLPIG, przedstawił twarde i niepokojące dane.

Przez zawirowania geopolityczne, wojny handlowe, nadprodukcję w Chinach oraz rosnące koszty środków produkcji, pomorscy hodowcy znaleźli się w kleszczach tzw. nożyc cenowo-kosztowych. Dzisiaj do każdego wyprodukowanego tucznika hodowca musi dopłacać od 150 do nawet 200 złotych! Eksperci ostrzegają, że bez własnej produkcji żywności nie ma mowy o bezpieczeństwie kraju. Żywność to drugi filar bezpieczeństwa państwa, zaraz po obronności militarnej. Rozwiązaniem ma być zapowiadana na najbliższe dni nowa strategia odbudowy pogłowia oraz uniezależnienie Polski od masowego importu prosiąt z zagranicy.

Czy na półkach marketów zagości więcej polskiej żywności?

Rolnicy zwracają również uwagę na problem potężnej konkurencji ze strony zagranicznych towarów, które zalewają sieci handlowe i markety, wypierając lokalne produkty.

– Często na półkach wielkich sieci spotykamy nie nasze, nie pomorskie i nie polskie produkty. Działamy w tym kierunku, aby w sklepach detalicznych było więcej rodzimej żywności – mówił Wiesław Burzyński, Prezes Pomorskiej Izby Rolniczej.

Rozwiązaniem tego problemu ma być m.in. proponowany przez Marszałka program certyfikacji i znakowania żywności wysokiej jakości. Rolnicy jednoznacznie popierają tę inicjatywę. Wspólna, silna marka regionalna to dziś jedyna szansa, by skutecznie konkurować na rynku i uświadomić klientom, skąd pochodzi i kto wyprodukował kupowany przez nich towar.

Do szczegółowych zapisów oficjalnego stanowiska Pomorskiej Rady Rolnictwa będziemy wracać na łamach naszego portalu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu koscierzyna24.info dostępny pod linkiem https://www.koscierzyna24.info/s/23/regulamin. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama