Dlaczego samorząd zdecydował się na zakaz?
Głównym powodem wprowadzenia restrykcji były liczne sygnały i skargi, które od momentu ubiegłorocznego oddania parku do użytku regularnie wpływały do urzędu miasta. Mieszkańcy zgłaszali niebezpieczne sytuacje z udziałem użytkowników pojazdów elektrycznych na ciągach pieszych i pieszo-rowerowych. Zagrożenie było szczególnie widoczne w okolicach toru rolkarskiego oraz miasteczka ruchu drogowego, z których codziennie korzystają dzieci i całe rodziny.
Jak tłumaczy Daniel Młynarczyk, zastępca burmistrza Kościerzyny, choć fabryczne ograniczenie prędkości w hulajnogach wynosi zazwyczaj 25 km/h, to blokady te można modyfikować. „Te urządzenia osiągają bardzo duże prędkości. (...) Widzimy, że to stanowi zagrożenie dla uczestników tego parku” – wyjaśnia wiceburmistrz. Podkreśla on również, że park został zaprojektowany z myślą o bezpiecznym uprawianiu sportu i rekreacji, stąd propozycja uchwały o zakazie ruchu wszelkich pojazdów elektrycznych, w tym hulajnóg i rowerów.
Radny Brzeski: „Wsłuchuję się w głos młodzieży”
Jedynym członkiem rady, który nie poparł jednoznacznie uchwały i wstrzymał się od głosu, był radny Przemysław Brzeski. Jak sam podkreśla, jego decyzja nie wynika z całkowitego sprzeciwu wobec zmian, lecz z chęci reprezentowania zróżnicowanych opinii mieszkańców. Radny przed sesją rozmawiał z młodymi użytkownikami hulajnóg elektrycznych, w tym ze znajomymi swojego syna, którzy prosili go o ponowne przemyślenie sprawy i poszukanie alternatywnych rozwiązań.
Brzeski uważa, że w mieście stawiającym na młodzież i rozwój sportu całkowity zakaz może być zbyt drastycznym krokiem. Apeluje do władz o wyznaczenie innego, bezpiecznego miejsca dla użytkowników jednośladów, wskazując jednocześnie na potrzebę promowania korzystania z kościerskich ścieżek rowerowych. Jednocześnie radny stanowczo odciął się od osób łamiących prawo:
„Ja nie zgadzam się na łamanie prawa przez użytkowników tych urządzeń. (...) Łamanie prawa przez zdejmowanie blokady jak najbardziej na nie” – deklaruje, odnosząc się do sytuacji, w których zmodyfikowane pojazdy rozwijają prędkości nawet do 50 km/h.
Podzielone głosy mieszkańców
Informacja o planowanym zakazie, którą radny Brzeski opublikował wcześniej w mediach społecznościowych, natychmiast podzieliła lokalną społeczność. Wielu mieszkańców popiera nowe zasady, wskazując na skrajną nieodpowiedzialność niektórych kierowców jednośladów. „Hulajnogi to fajne urządzenie, ale dla ludzi, którzy prawidłowo z nich korzystają. Tymczasem dzieciaki urządzały sobie w parku wyścigi, jeździły na jednym kole i za nic miały innych użytkowników” – komentuje czytelniczka, chwaląc radnych za ukrócenie procederu.
Z drugiej strony pojawiają się głosy mówiące, że urzędnicy poszli na łatwiznę. „Może zamiast ograniczać, należałoby sprawdzać kto jeździ zbyt szybko (...) Nie ograniczajmy, stosujmy przepisy” – uważa jeden z mieszkańców, zwracając uwagę, że dzieci dojeżdżają tymi pojazdami do szkół i sklepów. Inny mieszkaniec, obawia się z kolei, że problem po prostu przeniesie się w inne rejony miasta:
„Spokojnie, tam dacie zakaz, znajdą inne miejsce. Mam nadzieję tylko że nie na kościerskich ulicach lub chodnikach”.
Wejście przepisów w życie i kontrole
Nowy regulamin parku zacznie obowiązywać po upływie 14 dni od dnia jego publikacji w dzienniku urzędowym. W parku zostanie wówczas zamieszczony stosowny regulamin informujący o zakazie poruszania się pojazdami elektrycznymi. Egzekwowaniem nowych przepisów zajmie się straż miejska, a osobom niestosującym się do ograniczeń grożą sankcje karne przewidziane przepisami prawa.
Napisz komentarz
Komentarze