Nagranie, które zobaczyło 282 tys. osób
W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy krótkie wideo, na którym dwóch młodych ludzi jedzie na hulajnogach elektrycznych ulicą Wojska Polskiego w Kościerzynie z prędkością oszacowaną przez nas na ponad 50 km/h. Podstawą był licznik samochodu jadącego równolegle — w kadrze widać wskazanie 50–60 km/h. Materiał zebrał 282 tys. wyświetleń i 361 komentarzy, a dyskusja szybko wyszła poza samo zdarzenie i podzieliła czytelników na kilka obozów.
Głosy za zaostrzeniem przepisów
Duża część komentujących domagała się twardszych regulacji: obowiązkowej rejestracji hulajnóg, tablic i ubezpieczenia OC na wzór motorowerów, egzaminów lub uprawnień, kasków niezależnie od wieku oraz konfiskaty rozpędzonego sprzętu. Powtarzał się argument, że prędzej czy później dojdzie do poważnego wypadku, a odpowiedzialność spada też na rodziców nieletnich użytkowników. Pojawiały się również wpisy agresywne, życzące jadącym nieszczęścia — te fragmenty dyskusji wyraźnie przekraczały granice rzeczowej rozmowy.
„A kto nagrywał zza kierownicy?"
Równie liczna grupa odwróciła zarzut i skierowała go w stronę autora nagrania. Komentujący zwracali uwagę, że osoba filmująca prowadziła samochód i trzymała telefon w ręku — co uznali za większe zagrożenie niż jazda hulajnogą po pustej drodze. Wielokrotnie przypominano wysokość kary: 500 zł mandatu i 12 punktów karnych. Powtarzały się też żądania ujawnienia autora nagrania. Materiał pochodzi jednak od osoby, której danych — zgodnie z prawem prasowym (art. 15) — redakcja nie ma obowiązku ujawniać; autorowi materiału prasowego przysługuje prawo do zachowania nazwiska w tajemnicy. Część czytelników broniła też młodych, wskazując, że jechali spokojnie, bez popisów, po pustej trasie. Z nagrania wynika, że jeden z jadących miał kask, drugi nie.
To była ścieżka rowerowa
Dużą część dyskusji zajął spór o miejsce zdarzenia, na który zwracali uwagę sami komentujący. Młodzi nie jechali chodnikiem, lecz ścieżką rowerową biegnącą równolegle do chodnika. To istotne rozróżnienie, choć dla oceny prędkości niewiele zmienia: na drodze dla rowerów hulajnogą również nie wolno przekraczać 20 km/h, więc wskazanie z nagrania i tak jest znacznie powyżej dozwolonego. Kwestionowano też sam pomiar — liczniki samochodów zwykle zawyżają prędkość, a pojazd nagrywający mógł jechać szybciej.
Co mówią przepisy
Na drodze dla rowerów dopuszczalna prędkość hulajnogi elektrycznej wynosi 20 km/h. Przerabianie sprzętu, by jechał szybciej, to wykroczenie zagrożone mandatem 1500 zł. Od 3 marca 2026 r. hulajnogą po drogach publicznych może jeździć osoba, która ukończyła 13 lat; kask jest obowiązkowy do 16. roku życia, a osoby w wieku 13–17 lat muszą mieć kartę rowerową. To, czy jazda bez kasku była naruszeniem, zależy więc od wieku kierującego — a tego nie znamy. Rejestracja i OC hulajnóg nie są obowiązkowe.

Napisz komentarz
Komentarze