Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Koniec trzymania psów i kotów na uwięzi

Buda, kilka metrów łańcucha i miska przy płocie — taki obrazek zna każdy, kto choć raz przejechał przez polskie wsie. Właśnie ten model utrzymywania psów odchodzi do historii. Sejm i prezydent przyjęli nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która całkowicie zakazuje trzymania psów i kotów na uwięzi. Mieszkańcy mają rok na dostosowanie się do nowych przepisów.
Koniec trzymania psów i kotów na uwięzi

Źródło: motionarray.com

Nowelizacja (Dz.U. 2026 poz. 1005) zmienia ustawę o ochronie zwierząt z 1997 roku. Kluczowy zapis jest krótki i nie pozostawia wątpliwości: „Zabrania się trzymania psów i kotów na uwięzi". Do tej pory prawo dopuszczało trzymanie psa na łańcuchu z pewnymi ograniczeniami. Teraz stałe uwiązanie jest zakazane — i dotyczy to zarówno psów, jak i kotów.

Smycz i chwilowe uwiązanie nadal dozwolone

Zakaz nie oznacza, że zwierzę w ogóle nie może być prowadzone na smyczy. Ustawa wprost dopuszcza uwiązanie na czas transportu, udziału w wystawie, pokazie, konkursie, treningu czy tresurze, a także podczas zabiegu weterynaryjnego, profilaktycznego lub pielęgnacyjnego. Dozwolone jest również krótkotrwałe i incydentalne uwiązanie poza miejscem stałego pobytu zwierzęcia oraz sytuacje niezbędne, gdy pies stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo, a innego rozwiązania po prostu nie ma.

Chodzi więc o wykluczenie sytuacji, w której zwierzę spędza całe życie na kilku metrach łańcucha.

Zasada: swobodny wybieg na ogrodzonym terenie

Nowe przepisy stawiają jasny priorytet. Psu utrzymywanemu poza domem trzeba zapewnić stałe, swobodne poruszanie się na ogrodzonym terenie. To rozwiązanie modelowe, do którego ustawa zachęca w pierwszej kolejności.

Kojec tylko jako wyjątek

Jeśli zapewnienie swobodnego wybiegu nie jest możliwe — bo teren nie jest ogrodzony albo pies stwarza zagrożenie dla ludzi lub innych zwierząt — dopuszczalne jest utrzymywanie go w kojcu. Ustawa po raz pierwszy definiuje, czym jest kojec, i określa wymogi konstrukcyjne. Musi mieć powierzchnię umożliwiającą psu swobodny ruch i realizację naturalnych potrzeb, trwałą i stabilną konstrukcję, a co najmniej 2 jego boki muszą zawierać prześwity przepuszczające światło i zapewniające przepływ powietrza. Psu w kojcu trzeba dodatkowo zapewnić codzienny ruch poza nim, dostosowany do wieku, stanu zdrowia i potrzeb zwierzęcia.

Konkretne metraże nie są jeszcze znane. Minimalną powierzchnię kojca — z uwzględnieniem wysokości psa w kłębie, liczby psów oraz potrzeb karmiącej suki ze szczeniętami — określi dopiero rozporządzenie ministra rolnictwa, wydane po opinii Głównego Lekarza Weterynarii.

Obowiązkowa buda z izolacją

Pies trzymany w kojcu, w nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni musi mieć budę. I to nie byle jaką — wykonaną z drewna lub materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną, z izolacją cieplną, dopasowaną wielkością do psa i ustawioną tak, by była odizolowana od podłoża. Gdy psów jest więcej, buda należy się każdemu z osobna. Szczenięta do 3. miesiąca życia przebywają w budzie razem z karmiącą je suką.

Kogo przepisy nie obejmą

Ustawa przewiduje wyłączenia. Nie stosuje się jej do psów wykorzystywanych do celów specjalnych. Z części obowiązków zwolnione są też psy pasterskie podczas sezonowego wypasu kulturowego, psy w schroniskach oraz w zarejestrowanych zakładach hodowlanych, w których rodzą się więcej niż 2 mioty rocznie.

Co grozi za złamanie przepisów

Sama nowelizacja nie wprowadza nowych kar, ale nie znaczy to, że jest bez zębów. Nowe obowiązki dopisano wewnątrz art. 9 ustawy, a naruszenie tego artykułu od dawna jest wykroczeniem — kary więc obowiązują automatycznie.

Za samo naruszenie zasad utrzymania (trzymanie psa na uwięzi, kojec bez wymaganych prześwitów, brak odpowiedniej budy) grozi kara aresztu albo grzywny. W praktyce najczęściej kończy się to mandatem lub grzywną orzekaną przez sąd. Odpowiada przy tym zarówno ten, kto działał umyślnie, jak i nieumyślnie — tłumaczenie „nie wiedziałem" nie chroni przed karą.

Jeśli warunki utrzymania powodują cierpienie zwierzęcia, sprawa przestaje być zwykłym wykroczeniem i może zostać uznana za znęcanie się nad zwierzęciem. Sądy coraz częściej tak kwalifikują długotrwałe trzymanie psa na krótkim łańcuchu. Wtedy grozi grzywna, ograniczenie wolności, a w przypadku uznania czynu za szczególnie okrutny nawet kara pozbawienia wolności do 3 lat. Sąd może dodatkowo orzec zakaz posiadania zwierząt, nawiązkę oraz przepadek zwierzęcia.

Warto jednak zachować proporcje — nie każde przypięcie psa jest automatycznie przestępstwem i nie każda interwencja kończy się odebraniem zwierzęcia. Kluczowa jest realna ocena wpływu warunków na dobrostan psa. Interwencje prowadzą najczęściej gmina, policja i straż gminna, a także organizacje społeczne zajmujące się ochroną zwierząt.

Kiedy nowe zasady zaczną obowiązywać

Ustawę ogłoszono 27 lipca 2026 roku, a wchodzi ona w życie po upływie 12 miesięcy od ogłoszenia — czyli około 27 lipca 2027 roku. Do tego czasu mieszkańcy powiatu, którzy trzymają psy na łańcuchu, mają czas, by przygotować ogrodzenie, kojec spełniający nowe wymogi lub odpowiednią budę. Nowelizację podpisał prezydent Karol Nawrocki.

Dla wielu kaszubskich gospodarstw to realna zmiana codzienności. Warto zawczasu sprawdzić, co trzeba przygotować, żeby po 2027 roku nie narazić się na zarzut łamania przepisów o ochronie zwierząt.

 
Najczęstsze pytania

 

Czy od 2027 roku nie wolno w ogóle uwiązać psa? 

Wolno — ale tylko doraźnie i na czas, np. u weterynarza, podczas transportu, wystawy czy treningu, albo gdy pies stwarza realne zagrożenie i nie ma innego wyjścia. Zakazane jest stałe trzymanie na uwięzi.

Czy dostanę mandat od razu? 

Niekoniecznie. Za drobne uchybienia częściej najpierw jest pouczenie i wezwanie do poprawy warunków. Mandat lub sprawa w sądzie wchodzą w grę przy poważniejszym lub uporczywym naruszeniu.

Czy zabiorą mi psa? 

Odebranie zwierzęcia to ostateczność, stosowana przy znęcaniu się lub bezpośrednim zagrożeniu jego życia i zdrowia. Zwykłe niedostosowanie kojca nie oznacza automatycznie utraty psa.

Muszę teraz od razu grodzić działkę albo budować kojec? 

Masz na to czas do wejścia przepisów w życie, czyli mniej więcej do połowy 2027 roku. Warto jednak zaplanować to wcześniej, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi ogrodzenie większego terenu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu koscierzyna24.info dostępny pod linkiem https://www.koscierzyna24.info/s/23/regulamin. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama